Dziennik.plKraj

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Nie wziął 4,5 mln łapówki. Poszedł do ABW

2010-04-20 | Ostatnia aktualizacja: 22:12 | Komentarze: 0 | skomentuj

Miał dostać od 3 do 5 procent wartości inwestycji. A mowa jest o budowie sieci szerokopasmowego internetu w Łodzi, wycenianej na 154 mln. To oznacza, że łapówka, którą Krzysztof W. chciał wręczyć prezesowi Łódzkiej Agencji Rozwoju Regionalnego, wynosiła co najmniej 4,5 mln. Ten jednak nie wziął pieniędzy. Zamiast tego poszedł do ABW.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Jak poinformował PAP we wtorek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi Krzysztof Kopania "Krzysztof W. jest oskarżony o składanie obietnicy udzielenia prezesowi ŁARR korzyści majątkowej w kwocie co najmniej 4,5 mln zł. Miało to nakłonić prezesa do +ustawienia+ przetargu na realizację projektu Łódzkiej Regionalnej Sieci Teleinformatycznej, czyli szerokopasmowego internetu".

Z ustaleń prokuratury wynika, że oskarżony zabiegał o spotkania z prezesem ŁARR. Do spotkań takich doszło w marcu i kwietniu 2009 r. w Warszawie i Łodzi.

Za "ustawienie" przetargu Krzysztof W. miał obiecać prezesowi ŁARR od 3 do 5 proc. wartości projektu wycenionego na 154 mln zł. Pieniądze miały być przelane na konto jednego z cypryjskich banków, do którego prezes ŁARR miał otrzymać kartę.

Podczas rozmów Krzysztof W., zdaniem prokuratury, miał się powoływać na znajomości w Telekomunikacji Polskiej sugerując, że bez jego zgody i wstawiennictwa projekt nie będzie mógł być zrealizowany.

Prezes ŁARR nie przystał na ofertę złożoną przez Krzysztofa W. i poinformował o niej ABW.

W maju 2009 r. Krzysztof W. został zatrzymany. Później zwolniono go za poręczeniem majątkowym. Nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. Potwierdził jedynie, że spotykał się z prezesem ŁARR.

Przygotowany przez prokuraturę akt oskarżenia w tej sprawie trafi do sądu rejonowego Łódź-Widzew. Krzysztofowi W. grozi kara do 12 lat więzienia.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «