Klich do Klicha: Były naciski. I słusznie
Jeżeli prokurator zwraca się do ekspertów o pomoc, aby służyli mu swoją wiedzą, to nikt nie ma prawa odmówić takiej prośbie - tak szef MON skomentował zarzuty eksperta lotniczego Edmunda Klicha. Szef Komisji Badania Wypadków Lotniczych oskarżył Bogdana Klicha o zmuszanie go do współpracy z polskimi prokuratorami.
- Klich w Moskwie wypytuje o katastrofę
- "Nie mieliśmy żadnego wsparcia rządu"
- Rząd pokaże, co ustalił ws. katastrofy
- Klich o spornym lądowaniu: Bielan kłamie
- Ministrowie jadą do Rosji po czarne skrzynki
- Rząd pełnił wartę w Pałacu Prezydenckim
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"One są niestosowne, gdyż czas jest nieodpowiedni. Trwają jeszcze pogrzeby ofiar. Tego typu wypowiedzi uważam za nie na miejscu" - powiedział dziennikarzom szef resortu
obrony.
"Tylko jeden fragment wypowiedzi (Edmunda Klicha) ma ogromne znaczenie - wskazał. - Pan (Edmund) Klich powiedział, że były wywierane na niego naciski, aby udostępnił swoich ekspertów
na potrzeby prokuratury. Uważam, że słusznie, dlatego że postępowanie prokuratorskie jest właściwym instrumentem dla wyjaśnienia przyczyn tej tragedii".
"Jeżeli prokurator zwraca się do ekspertów o pomoc, aby służyli mu swoją wiedzą, to nikt nie ma prawa odmówić takiej prośbie. Prokurator pozbawiony wiedzy eksperckiej jest
bezradny. Ja nie przyjmuję do wiadomości, że ktokolwiek mógłby odmówić prośbie naszego prokuratora, bez względu na to, jaki jest status eksperta" - kontynuował Bogdan Klich.
Szef komisji Edmund Klich powiedział w piątek w TVN24, że w czasie prac eksperckich, mających na celu zbadanie przyczyn katastrofy samolotu TU-154M pod Smoleńskiem, nie mógł liczyć na pomoc
ze strony polskich władz i "był zmuszany przez ministra Bogdana Klicha do współpracy z polskimi prokuratorami".
Edmund Klich ocenił też, że strona polska pozostaje w stosunkach z Rosją w "kategorii petenta". Zwrócił uwagę, że projekt raportu (o przyczynach katastrofy) przygotowuje
strona rosyjska, a "my mamy 60 dni na odpowiedź i to wszystko".
Bogdan Klich w sobotę rozmawiał w Moskwie m.in. z wicepremierem Rosji Siergiejem Iwanowem. Po spotkaniu minister oświadczył m.in., że "nie ma ważniejszego zadania przed rządami Polski
i Rosji niż wyjaśnienie przyczyn tej tragedii".






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!