Gangsterzy wchodzą na giełdę
Gangi wchodzą na giełdę i próbują zarabiać pieniądze, manipulując akcjami - twierdzą świadkowie koronni pytani o nowe obszary działalności przestępczej. Ale Komisja Nadzoru Finansowego zapewnia, że obrót finansowy jest pod kontrolą.
- Oto największy debiut na polskiej giełdzie
- Rząd sprzedał firmy za 5,8 miliarda
- Giełda pozwoli na atak spekulantów
- Spór o wyprzedaż rodowych sreber
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 1°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Badania wśród świadków koronnych przeprowadził już po raz kolejny doktor Zbigniew Rau, poznański kryminolog zajmujący się przestępczością zorganizowaną. Ankietę wypełniło 82 spośród ok. 90 skruszonych przestępców. Pytano ich m.in. o to, jak zorganizowane grupy przeprofilowują swoją działalność. A jedno z pytań brzmiało: W jakich obszarach działają najczęściej w Polsce zagraniczne organizacje przestępcze?. Większość odpowiedzi była oczywista: produkcja i przemyt narkotyków (85 proc), nierząd, prostytucja, handel bronią, pranie brudnych pieniędzy, wymuszanie okupów, oszustwa podatkowe i celne.
– Pojawiły się jednak też niepokojące wskazania. Świadkowie koronni mówią bowiem także o przestępstwach przy prywatyzacji mienia państwowego, przestępstwach komputerowych i przestępstwach giełdowych – mówi „DGP” dr Rau.
Dlaczego zorganizowane grupy zmieniają profil? Dla pieniędzy – odpowiadali najczęściej bandyci, którzy obecnie współpracują z organami ścigania. Ich zdaniem nadal największe zyski przynoszą produkcja, przemyt i handel narkotykami (91 proc). Ale zaraz na drugim miejscu były przestępstwa gospodarcze – 46 proc.
Czy jednak rzeczywiście gangsterzy są w stanie manipulować akcjami na polskiej giełdzie?
Maklerzy, których prywatnie zapytaliśmy o taką możliwość, przyznawali, że obserwują co jakiś czas jakieś „dziwne zawirowania na giełdzie”.
– Podejrzewam jednak, że są to sporadyczne przypadki, a nie masowe zjawisko – uważa Marek Zuber, główny ekonomista Dexus Partners i tłumaczy, że po prostu polska giełda jest jeszcze za mała, aby machinacje na akcjach na większą skalę były opłacalne. – Bardziej prawdopodobne, że inwestują brudne pieniądze w akcje – dodaje Zuber.
Także policjanci z pionu ds. przestępczości gospodarczej Komendy Stołecznej przyznają, że dostają informacje operacyjne o próbach manipulowania akcjami na giełdzie. – Przeważnie grupy robią to przez podstawione osoby, czyli słupy, szukają dojść do maklerów oraz korzystają z tzw. konsultantów, którymi mogą być np. prawnicy – wyjaśnia nam oficer.
>>>Czytaj dalej>>>























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!