Tusk: Powódź się nie skończyła
Powódź się nie zakończyła, zagrożenie w wielu miejscach w kraju rośnie, a nie maleje - podkreślił premier Donald Tusk po posiedzeniu rządowego zespołu zarządzania kryzysowego. "Dotyczy to miejsc, w których sytuacja jest rzeczywiście tragiczna. Mówimy tutaj o biegu Wisły w dół od Annopola" - mówił Tusk.
- Sikorski: Polska wystąpi o pomoc
- Woda na Kozanowie sięga dwóch metrów
- Zalana droga do Konina
- Fala wchodzi do Wrocławia
- Woda zalewa Jelcz-Laskowice
- "Obyśmy nie wywrócili się jak Grecja"
- Plan rządu: Wywłaszczyć i zbiurokratyzować
- "Uciekajcie i nie bójcie się szabrowników"
- Uwaga Brzeg Dolny. Idzie do was fala
- Wojsko zabezpiecza Wrocław przed wodą
- "Po 6 tys. dla powodzian to żadna pomoc"
- Na Śląsku rusza wielkie sprzątanie
- Wielka woda zabiła już 12 osób
- Zobacz, jak woda zalała wrocławski Kozanów
- Tusk bezradny. "Nic nie wraca do normy"
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jednocześnie zwrócił się ponownie z apelem do mieszkańców o dobrą współpracę ze służbami ratowniczymi. "Współpraca nie zawsze wygląda tak, jak powinna" - zaznaczył szef rządu. Jako przykład podał sytuację w Parchatce, gdzie - jak mówił - "wzmacnianie wału zostało uznane przez mieszkańców za zagrożenie, ponieważ ktoś dezinformował mieszkańców o prawdziwych skutkach działania służb". "I trzeba było nawet doprowadzić do interwencji policji, żeby móc wozić piasek, worki, żeby ludzie mogli ten wał wzmacniać i budować" - mówił Tusk.
Jak podkreślił, rzeczą pierwszorzędnej wagi jest, żeby mieszkańcy mieli pełne zaufanie do strażaków i policji.
Tusk podkreślił, że rząd ma pełne informacje o zagrożeniu powodziowym. "Wrocław jest przed kulminacją fali, zbliża się kulminacja na Warcie i na Odrze, województwo lubuskie przygotowuje się do możliwych ewakuacji" - wymieniał.
Dodał, że zagrożenie dotyczy także Warszawy, bo - jak mówił - choć są sygnały, że wały wytrzymają, to jednak może dojść do przemakania ich, a to też rodzi niebezpieczeństwo.
Premier poinformował także o dwóch kolejnych ofiarach powodzi: w Katowicach i na Podkarpaciu.
"Chcemy zaapelować do wszystkich państwa, żeby to zagrożenie traktować bardzo serio" - podkreślał premier.
"Jeszcze długa walka przed nami, zanim będziemy mieli poczucie bezpieczeństwa" - dodał.
W posiedzeniu rządowego zespołu zarządzania kryzysowego wziął także udział marszałek Sejmu Bronisław Komorowski.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!