Jadwiga Kaczyńska wie już o śmierci syna
Bardzo współczuję mu tego dnia - mówiła w "Kropce nad i" Elżbieta Jakubiak. Miała na myśli Jarosława Kaczyńskiego, który powiedział swej ciężko chorej matce o katastrofie, w której zginął Lech Kaczyński. Jadwiga Kaczyńska miała tę wiadomość przyjąć "bardzo źle, ale nie tragicznie".
- Jadwiga Kaczyńska nadal nie wie o tragedii
- "Muszę powiedzieć mamie prawdę"
- Dla matki Lech miał być w długiej podróży
- Jadwiga Kaczyńska wyszła ze szpitala
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Na początku był wielki szok, ale potem rozmawiali" - stwierdził informator "Rzeczpospolitej". O śmierci syna powiedział Jadwidze Kaczyńskiej szef PiS.
Jarosław Kaczyński zwlekał z przekazaniem tragicznej nowiny półtora miesiąca. Czekał, bo sugerowali to opiekujący się jego matką lekarze. Obawiali się, że informacja o śmierci syna może negatywnie wpłynąć na jej kondycję.
"Na coś takiego nikt nie jest gotowy. A zwłaszcza osoba tak ciężko chora, która była na granicy życia i śmierci. Mama od wielu lat poważnie choruje. Na to wszystko nałożyło się niezwykle ciężkie zapalenie płuc. Stąd leczenie z intubacją. A później, już po śmierci Leszka, nastąpił atak sepsy. Dowiedziałem się o tym, wracając z Białegostoku, z pogrzebu Krzysztofa Putry. To jest cud, że mama żyje" - mówił Jarosław Kaczyński w rozmowie z "Super Expressem" kilka dni temu.
Jadwiga Kaczyńska oddycha dzięki specjalistycznej aparaturze, została przewieziona z oddziału kardiologii na oddział intensywnej terapii, po tym jak jej stan pogorszył się na początku tygodnia.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!