Były wiceszef CBA chciał zarzutu i dostał
"Zawsze chciałem mieć w tej sprawie postawione zarzuty, co już oświadczyłem, kiedy Mariusz Kamiński otrzymywał zarzuty. Uważam, że znalazłem się w bardzo dobrym gronie" - mówił Maciej Wąsik po wyjściu z prokuratury. Śledczy zarzucli byłemu wiceszefowi CBA przekroczenie uprawnień.
- Donoszą na CBA. Za podsłuchy i GPS
- Końcówka szefa CBA: Bóg z nami, ch... z nimi
- Tak CBA wyłudzało zgody na podsłuchy?
- W CBA kasowano ważne dane? Jest śledztwo
- Ryba: Agent CBA groził, że mnie zastrzeli
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wąsik dodał, że zarzut ma związek z zarzutami, jakie rzeszowska prokuratura postawiła Kamińskiemu, w śledztwie dotyczącym przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy CBA w trakcie realizacji operacji specjalnej w związku z tzw. aferą gruntową.
"Zawsze chciałem mieć w tej sprawie postawione zarzuty, co już oświadczyłem 6 października, kiedy Mariusz Kamiński otrzymywał zarzuty. Uważam, że znalazłem się w bardzo dobrym gronie" - powiedział Wąsik i dodał, że wszystko "co robiliśmy w CBA, robiliśmy z myślą o kraju, z myślą o dobru służby".
Zapytany przez dziennikarzy, czy przyznał się do zarzucanego mu czynu, zaprzeczył i dodał, że odmówił składania wyjaśnień.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!