Dziennik.plKraj

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Okęcie jest kompletnie sparaliżowane

2007-11-05 | Ostatnia aktualizacja: 11:48 | Komentarze: 0 | skomentuj

Niemal wszystkie odloty opóźnione od kilku minut do nawet dwóch godzin, stłoczeni pasażerowie ze zdenerwowaniem obserwujący tablice z rozkładem lotów - tak wyglądało wczoraj warszawskie Okęcie, na którym z powodu remontu zamknięto jeden z dwóch pasów startowych. Prace mają potrwać do 1 października - pisze DZIENNIK.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Władze lotniska tłumaczą, że to standardowy remont w ramach corocznego przeglądu, a prace nie mają żadnego wpływu na jego funkcjonowanie. "Remont pasa startowego nie jest przyczyną opóźnienia lotów" - zdecydowanie mówi Artur Burak, rzecznik Przedsiębiorstwa Państwowego Porty Lotnicze (PPL), które jest właścicielem Okęcia.

Przewoźnicy twierdzą jednak zupełnie co innego. "Gołym okiem widać, że loty są opóźnione, a jednym z głównych powodów jest remont pasa startowego" - mówi DZIENNIKOWI Wojciech Kądziołka, rzecznik PLL LOT. "Przepustowość Okęcia, która normalnie wynosi 32 operacje lotnicze (starty i lądowania) na godzinę, dziś rano wyniosła zaledwie 28' - tłumaczy. Zwraca też uwagę, że nawet kilkuminutowe opóźnienie może zakłócić całą rotację lotów: "Samolot, który z poślizgiem startuje z Warszawy, z opóźnieniem ląduje np. w Londynie, a potem z opóźnieniem leci w dalszą trasę".

Poważne opóźnienia rejsów zarejestrował wczoraj także fiński przewoźnik Finnair. Zgodnie z rozkładem lotów samolot do Helsinek miał wystartować z Okęcia o godz. 10.50. Lot opóźnił się o ponad godzinę, maszyna wyruszyła w podróż dopiero o 12.07. "Pasażerowie oczywiście byli zdenerwowani i pytali o przyczyny. Tłumaczyliśmy się remontem pasa startowego" - mówi DZIENNIKOWI Katarzyna Mańk, pracownica Finnair na Okęciu.

Podróżni stłoczeni w terminalu nie pozostawili suchej nitki na władzach lotniska. "Tu jest kompletny chaos - mówi Anna Nowosiecka z Pułtuska, która kilka minut wcześniej wróciła z wakacji w Egipcie". "Rozumiem potrzebę przeprowadzenia remontu, ale nikt tutaj nad tym nie panuje. Na bagaż musiałam czekać prawie półtorej godziny. Tak nie powinno wyglądać lotnisko w europejskiej stolicy!". "Jestem przerażony" - denerwuje się w rozmowie z DZIENNIKIEM oczekujący na samolot Adam Wołyniec z Kłodzka. "Lecę do Singapuru przez Frankfurt nad Menem. Na przesiadkę mam tylko godzinę. Nie mogę się spóźnić".

Czy podróżni godzinami czekający na spóźniony samolot mogą ubiegać się o odszkodowanie? "Na podstawie unijnego rozporządzenia z 2004 r. za opóźniony lot nie przysługuje pasażerom odszkodowanie, ale mogą otrzymać zwrot kosztu zakupu biletu" - tłumaczy rzeczniczka Urzędu Lotnictwa Cywilnego Katarzyna Krasnodębska. "Jeśli opóźnienia lotów są kilkugodzinne, przewoźnik jest zobowiązany do zapewnienia podróżnym w razie potrzeby wyżywienia oraz miejsca w hotelu" - dodaje.

Pasażerom warszawskiego lotniska pozostaje więc czekać na zakończenie remontu pasa startowego. Władze Okęcia zapowiadają, że prace zostaną ukończone do 1 października. Nadal jednak nie wiadomo, kiedy nastąpi - wielokrotnie przekładane - otwarcie hali odlotów Terminalu 2. Jego wykonawca, konsorcjum Ferrovial-Budimex-Estudio Lamela, wciąż nie uzyskał zgody straży pożarnej. "Bez niej otwarcie terminalu jest niemożliwe" - tłumaczy dla DZIENNIKA Artur Burak z PPL.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «