Coraz więcej "szalonych" dzieci nieleczonych
Jedno na dziesięcioro dzieci powinno skorzystać z porady psychiatry. Ale nigdy tam nie trafi. Rodzice na dźwięk słowa "psychiatra" doznają wstrząsu, a diagnozę traktują jak wyrok - pisze "Metro". Bo przecież ich dziecko nie może być "wariatem".
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Najczęstsze zaburzenia to nadpobudliwość, ADHD - czyli nadpobudliwość psycho-ruchowa, zaburzenia depresyjno-lękowe i odżywiania.
W Polsce pomocy lekarza-psychiatry potrzebuje około 900 tysięcy dzieci. Ale zaledwie co szóste trafi do gabinetu. "Ludzie uważają, że chory psychicznie to ktoś gorszy" -
mówi prof. Marek Jarema, krajowy konsultant ds. psychiatrii.
Dzieci nie trafiają do lekarzy także dlatego, bo tych brakuje. Jak szacuje prof. Aleksander Araszkiewicz, prezes Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, w kraju mamy tylko 206 psychiatrów
dziecięcych, choć potrzeba dwa razy więcej.
Żeby polepszyć sytuację, przy Ministerstwie Zdrowia opracowany został Narodowy Program Ochrony Zdrowia Psychicznego. Ruszy jednak dopiero w 2009 roku.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!