Stracą pracę, bo chcieli przeszukać prymasa?
Potraktowali prymasa kard. Józefa Glempa jak terrorystę. Na szczecińskim lotnisku chcieli przeprowadzić kontrolę osobistą głowy polskiego Kościoła. Teraz za to zapłacą. Prezes portu lotniczego Szczecin-Goleniów zawiesił dwóch ochroniarzy.
- Prymas: Nie życzę PO takiej opozycji, jaką ona sama była
- Przez awanturnika zawrócił samolot do Dublina
- Abp Glemp: Wyjdźcie z ciemności do wolności
- Prymas: Polska polityka budzi zakłopotanie
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Skąd tak radykalna decyzja? Prezes lotniska Maciej Jarmusz stwierdził, że ochroniarze, którzy poddali prymasa rutynowej kontroli przed wejściem do samolotu, zachowali się nadgorliwie i podeszli do swoich obowiązków bezkrytycznie. "Ochroniarza nie tłumaczy fakt, że uregulowania <Krajowego programu ochrony lotnictwa cywilnego> pominęły istotną grupę ludzi, w tym hierarchów Kościołów, którym na lotniskach zwyczajowo przysługuje status VIP-ów. Konieczny jest jeszcze rozsądek" - stwierdził Jarmusz.
Co zatem stanie się z pracownikami lotniskowej ochrony? "Z obydwoma tymi pracownikami ochrony port kończy współpracę" - napisał Jarmusz w oświadczeniu. Wyjaśnił, że pracownik, który kontrolował kardynała, został oddany do dyspozycji firmie zewnętrznej, z którą port ma umowę. Pracownik ten ma też zakaz wstępu na lotnisko. Natomiast wobec dowódcy zmiany Straży Ochrony Lotniska toczy się postępowanie. Jeśli potwierdzą się zarzuty, że zaniedbał on swych obowiązków, może stracić pracę.
Prymas miał w sobotę lecieć rejsowym lotem ze Szczecina do Warszawy. Nagle ochroniarze zaprosili kardynała do specjalnej kabiny na kontrolę osobistą. Po kilkunastu sekundach wypuścili. Po wszystkim dyrekcja wysłała do kardynała list z przeprosinami, mimo że do dyrekcji portu nie wpłynęła żadna skarga na piśmie w sprawie kontroli prymasa. "Sam prymas też się nie skarżył, wręcz przeciwnie dziękował za sprawnie przeprowadzoną kontrolę" - stwierdził rzecznik portu Krzysztof Domagalski. I dodał, że na sposób przeprowadzenia kontroli skarżyły się wyłącznie osoby towarzyszące prymasowi.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!