Dziennik.plKraj

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

W centrum stolicy staną wieżowce

2007-10-27 | Ostatnia aktualizacja: 14:13 | Komentarze: 0 | skomentuj

Na początku lat 90. zespół kierowany przez Bartłomieja Biełyszewa i Andrzeja Skopińskiego wygrał międzynarodowy konkurs na koncepcję zabudowy otoczenia Pałacu Kultury. Główną ideą zwycięskiej pracy był bulwar wokół pałacu i otaczająca dar Stalina korona wysokościowców, które miały przysłonić gmaszysko symbolizujące poprzedni ustrój. Teraz pomysł powraca - pisze DZIENNIK.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Minęło blisko 20 lat, wokół PKiN wyrosło kilka wieżowców, a kolejne są w planach. Tylko najbliższe otoczenie pałacu - nazywane przez niektórych architektów ziemią przeklętą - wciąż się nie zmienia, jeśli nie liczyć tego, że bazarowe szczęki zastąpił potężny blaszak KDT. Kolejne władze stolicy zapowiadają tylko, że na plac wjadą wreszcie koparki. W piątek swoją wizję przedstawiła ekipa Hanny Gronkiewicz-Waltz.

W tej chwili dla otoczenia PKiN obowiązuje plan przygotowany przez Michała Borowskiego, naczelnego architekta miasta w czasie prezydentury Lecha Kaczyńskiego i komisarycznych rządów Mirosława Kochalskiego oraz Kazimierza Marcinkiewicza. Przewiduje on niską zabudowę i siatkę prostopadłych ulic. Zdaniem Borowskiego jest realistyczny. Zdaniem pani prezydent - nie dość ambitny. Borowski broni swojej koncepcji:

"W 2004 r. Miejska Komisja Urbanistyczno-Architektoniczna uznała ideę kolistego bulwaru za błąd. Skrytykowała też intensywność zabudowy. Dlatego zmieniłem plan" - tłumaczy.

Mimo to w lipcu rada miasta zdecydowała o przystąpieniu do sporządzania nowego planu, czego efektem była wczorajsza prezentacja. Wiceprezydent Jacek Wojciechowicz namówił autorów dawnej koncepcji, by uwzględnili w niej Muzeum Sztuki Nowoczesnej, Kupieckie Domy Towarowe i plac pomiędzy nimi.

Architekci, którzy zapoznali się wczoraj z projektem, nie szczędzili krytyki. Ich zdaniem pomysł bulwaru cofa stolicę o dwie dekady, jeśli chodzi o procedurę, i kilka kolejnych w sensie architektonicznym. Nie bierze też pod uwagę zmian, które zaszły w Warszawie od rozstrzygnięcia konkursu - zarówno architektonicznych, jak i np. w ilości samochodów czy mieszkańców korzystających z komunikacji.

"Takie analizy muszą być prowadzone równolegle z projektem" - tłumaczy członek rady Grzegorz Buczek. W ocenie architektów najbardziej pożyteczne jest to, że znalazł się pretekst do dalszej dyskusji o placu Defilad. "Zgodziliśmy się rozmawiać za pomocą rysunków. Na kolejnym spotkaniu każdy z nas zaprezentuje swój schematyczny szkic placu Defilad. Poszukamy punktów wspólnych i przygotujemy sugestie dla ratusza" - tłumaczy Czesław Bielecki.

Karol Kobos
Źródło: dziennik.pl
12następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «