Kontrolerzy pobili inwalidę w autobusie
Dwaj kontrolerzy w autobusie miejskim rzucili się z pięściami na głuchoniemego. Potraktowali go gazem, bo nie mogli się z nim porozumieć - pisze "Gazeta Olsztyńska". Brutalny atak nagrały kamery monitoringu w autobusie.
- Koniec z tajniakami sprawdzającymi bilety
- Jechał bez biletu, może posiedzieć 10 lat
- Nożownik z autobusu aresztowany
- Jeździsz bez biletu? Możesz nie dostać kredytu
- Warszawskie autobusy pełne brudu
- Postrzelił pięć osób w autobusie miejskim
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Na filmie widać, jak kontrolerzy stają nad mężczyzną i podtykają mu pod nos legitymację. Ten żywo gestykuluje. Kontroler dzwoni na policję. Gdy pasażer próbuje wysiąść, zagradza mu drogę i wskazuje siedzenie. Ale w momencie, gdy głuchoniemy siada, obaj "kanarzy" równocześnie uderzają go pięściami - relacjonuje "Gazeta Olsztyńska".
Rozpoczyna się bójka. Mężczyźni padają na podłogę. Pasażer wstaje, zaciska pięści. Rzuca się na niego kontroler. Szarpanina, ostra gestykulacja. Wtedy najpewniej "kanar" pryska inwalidzie gazem w twarz. Pasażer siada i płacze.
Policja nie przyjechała. Dlaczego? "Bo kontroler odwołał interwencję" - tłumaczy dziennikarzom Anna Siwek z olsztyńskiej policji.
Jak sprawdziła "Gazeta Olsztyńska", mundurowi powinni jednak zainteresować się tą bójką. Pasażerowie alarmowali, że to kontrolerzy jako pierwsi rzucili się z pięściami na pasażera. Poza tym nie mieli prawa użyć gazu. Firma, która ich zatrudnia, nie ma odpowiedniej koncesji. Tylko że do tej pory nikt nie zawiadomił policji o przestępstwie.
"Nie muszę oglądać zapisu z kamer, bo wierzę, że chłopaki nie zaatakowali jako pierwsi. Musieli się bronić i użyli gazu" - bagatelizuje w rozmowie z dziennikarzami Marek Gawroński, szef olsztyńskiej filii firmy zatrudniającej kontrolerów.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!