Brytyjczycy: Polacy, nie kradnijcie nam karpi
Brytyjczycy nie szanują polskich tradycji świątecznych i traktują naszych rodaków jak złodziei. Na brzegach rzek Wyspiarze chcą postawić znaki, które mają właśnie Polaków ostrzegać, że łowienie karpi i zabieranie ich do domu to... kradzież. Czemu tylko Polaków? Tego nie wiadomo.
- W brytyjskich mundurach będą walczyć Polacy
- Nasi imigranci idą na wojnę z brytyjską prasą
- Anglicy oskarżają Polaków, że łowią nie fair
- Kobiety też chcą łowić ryby
- Trzej Finowie zatrzymani za łowienie na wodach Iranu
- Zadźgał lwa morskiego, bo zjadł mu przynętę
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Brytyjczycy to dziwny naród. Nie rozumieją, że człowiek po to łapie rybę, by wrzucić ją na patelnię. A własnoręcznie wyłowiony karp na świątecznym stole to już w ogóle jest coś wspaniałego. Oni, gdy tylko złapią rybę, wpuszczają ją na nowo do rzeki. A teraz boją się, że, przez Boże Narodzenie w dobrym, polskim stylu, w ich wodach zabraknie ryb. Więc postanowili walczyć z Polakami.
Na brzegach postawią stworzone przez Ministerstwo Środowiska znaki, które mają pokazać naszym rodakom, że zabieranie ryb do domu to przestępstwo - donosi "Daily Mail".
Lepiej zatem uważać i jednak pójść do sklepu po smakowitą rybkę. Każdy bowiem, kto będzie chciał sobie złowić wigilijną kolację własnoręcznie, by wypełnić świąteczną tradycję, może skończyć w areszcie zamiast przy stole z rodziną.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!