Piecha sfałszował opinię, by poszerzyć listę leków refundowanych?
Radio TOK FM twierdzi, że były minister zdrowia Bolesław Piecha sfałszował dokumenty, by wpisać specyfik - ivabradynę - na listę leków refundowanych. Radio powołuje się m.in. na szefa Towarzystwa Farmako-Ekonomicznego, który zaprzecza, jakoby podpisał się pod opinią popierającą wpisanie leku na listę. Aferę z podejrzaną refundacją ujawnił DZIENNIK. Sprawę bada CBA.
- CBA sprawdzi, jak powstała lista leków refundowanych
- PiS i PO chcą zbadać sprawę rejestracji leku
- Robert Pachocki - szara eminencja rynku leków
- Uwaga na pozamykane apteki!
- Rząd chce oszczędzić na lekach
- Leki refundowane na celowniku CBA
- Wiceminister Piecha podał się do dymisji
- PiS nie ukarze Piechy za skandal z lekami
- Podejrzana lista leków
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ministerstwo Zdrowia umieściło nawet - według radia TOK FM - sfałszowaną opinię Towarzystwa Farmako-Ekonomicznego na swojej stronie internetowej. Napisało, że TFE popiera refundację ivabradyny. Prezes Towarzystwa, dr Tadeusz Szuba, powiedział radiu wprost: "To, co wypisuje ministerstwo, to kłamstwo".
Dr Szuba pokazał reporterowi oryginał dokumentów przesłanych do Ministerstwa Zdrowia 19 października 2007 r. Dokument opisywał ivabradynę jako lek stworzony wyłącznie po to, by zarabiać
pieniądze dla producenta - francuskiej firmy Servier - a nie leczyć dusznicę. Na dokumencie widnieje wytłuszczony nagłówek: ivabradyna - nie refundować. W wersji opublikowanej przez resort
zdrowia Towarzystwo popiera refundację.
Mało tego. Radio TOK FM twierdzi, że Bolesław Piecha kłamał, gdy mówił, że refundację poparło Polskie Towarzystwo Kardiologiczne (PTK). Tak zeznawał, gdy wyszło na jaw, że tuż przed
umieszczeniem specyfiku na liście leków refundowanych spotykał się z przedstawicielem firmy Servier.
Prof. Tomasz Pasierski z PTK mówi, że nigdy nie poparłby refundacji dla ivabradyny. PTK było nawet proszone przez przedstawiciela firmy Servier, Roberta Pachockiego (to ten sam, który spotykał
się z Piechą), o udzielenie poparcia dla wpisania ivabradyny do programu lekowego (to znacznie mniejszy zakres niż refundacja). Towarzystwo nawet tego odmówiło.
Na tym nie kończą się krętactwa w resorcie zdrowia. Pół roku wcześniej ministerstwo zamówiło ekspertyzę dotyczącą ivabradyny u prof. Zbigniewa Gacionga, krajowego konsultanta w dziedzinie
chorób wewnętrznych. Ta opinia - również negatywna - nigdy nie ujrzała światła dziennego.
Były wiceminister zdrowia Bolesław Piecha powoływał się także na opinię dotyczącą Ivabradyny prof. Witolda Rużyłło, jednego z najbardziej znanych polskich kardiologów. Opinia miała być
pozytywna. Wczoraj prof. Rużyłło stwierdził, że nigdy na zamówienie Ministerstwa Zdrowia nie stworzył żadnej opinii dotyczącej ivabrydyny.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!