Pijany kierowca staranował policjanta
Alkohol szumiał mu w głowie, jechał jak szalony. Nie zdążył wyhamować przed policjantem, który w Zaborowie (Mazowsze) zabezpieczał miejsce wypadku. Policjant nie zdążył odskoczyć przed rozpędzonym autem. Jest już w szpitalu.
- Samochód wjechał w przystanek autobusowy
- Sprawdź, ile możesz wypić
- 21 osób rannych w wypadku na Śląsku
- Karetka z pacjentami wjechała w ciężarówkę
- Prokuratorzy zabiorą pijakom samochody
- 13-latek ukradł mercedesa i traktor
- Skazani za jazdę po pijanemu chodzą w różu
- To on zabił po pijanemu dziecko
- Wesoły autobus z pijanym kierowcą
- Lekarze walczą o życie rannych kolarzy
- Szybkie sądy przegrały z pijanymi kierowcami
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Policjant akurat rozmawiał z kierowcą forda, który - prawdopodobnie pod wpływem alkoholu - wjechał w znak drogowy, a później zjechał do rowu. Nagle na drodze pojawiło się bmw. Jego kierowca gnał jak oszalały. Nie mógł opanować samochodu, bo - jak się później okazało - był pijany.
"Samochód uderzył najpierw w drzewo, później odbił się, wjechał ponownie na jezdnię, by po chwili zjechać w zatoczkę, w której stał policjant i kierowca forda" - relacjonował Karol Jakubowski z Komendy Stołecznej Policji.
Policjant zdążył jeszcze odepchnąć mężczyznę z którym rozmawiał, sam jednak nie zdołał już uciec. "Przewieziono go do szpitala, podobnie jak dwójkę pasażerów z bmw. Kierowca tego auta nie chciał poddać się badaniom alkomatem. Po badaniach krwi okazało się, że miał w niej 1,6 promila alkoholu" - dodał Karol Jakubowski.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!