Żołnierz zginął na północy Polski
Polscy żołnierze tracą życie nie tylko na froncie. Podoficer ze szczecińskiej 12-tej Dywizji Zmechanizowanej zginął w wypadku wojskowego honkera w okolicy Recza (Zachodniopomorskie). Kierowca samochodu jest ranny.
- Talibowie boją się naszych Rosomaków
- Rosomak obronił Polaków przed ostrzałem
- Honker wraca do Polski
- Mina eksplodowała pod polskimi żołnierzami
- Rosomak to finansowa studnia bez dna
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Żołnierze wracali z Poznania do macierzystej jednostki w Szczecinie. Między Reczem a Słutowem wojskowy tarpan honker najechał na tył stojącej na poboczu ciężarówki. Mimo natychmiastowej akcji lekarzy i półgodzinnej reanimacji dowódca konwoju - 29-letni młodszy chorąży - zmarł.
Na razie nie wiadomo, dlaczego około 3 kilometrów przed Reczem kierowca tarpana staranował naczepę. Droga była prosta, a widoczność bardzo dobra. Dodatkowo, ciężarówka miała włączone światła awaryjne a zarówno kierowcy, jak i pasażerowie konwoju, byli trzeźwi.
Kierowca tarpana, 28-letni starszy szeregowy, ma złamany nos i stłuczoną głowę. Trafił do szpitala w Choszcznie.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!