Do więzienia za znęcanie się nad staruszkami
Półtora roku więzienia wymierzył lubelski sąd właścicielce domu spokojnej starości. Za to, że nie dbała o staruszków, jak powinna. Brud w kuchni, fatalny stan pokoi, brak lekarza - takie warunki zapewnił swoim podopiecznym. Naraziła ich na utratę życia - uznał sąd.
- 500 złotych grzywny za tortury staruszek
- Japońskim seniorom pomagają roboty
- Staruszki katowane w domu opieki
- Tortury w domach starców są w całej Polsce
- Przesłuchują świadków w Radości
- Torturowane staruszki będą zeznawać
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W "Domu spokojnej jesieni" w Lublinie mieszkało 14 pensjonariuszy. Ale zamiast godnej starości i troskliwej opieki, mieli tam piekło. 28-letnia Katarzyna P. nie zapewniła im warunków do godnego życia. W kuchni było brudno, posiłki przygotowywano bez zachowania zasad higieny, pracownicy nie dbali, by starsi dostawali potrawy, które zalecali im lekarze.
W domu opieki nie było gabinetu lekarskiego, z sufitów w pokojach odpadał tynk - wyliczał sąd.
Na dodatek właścicielka łamała prawa pracownicze. Zatrudnionych opiekunów wykorzystywała do granic możliwości. Kazała im na przykład pracować nocą, nie płacąc za to ani grosza.
Sąd Rejonowy w Lublinie nie miał dla kierowniczki litości. Stwierdził, że Katarzyna P. naraziła zdrowie i życie swoich podopiecznych. Wymierzył jej karę półtora roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata, dwa tysiące złotych grzywny i trzyletni zakaz prowadzenia działalności gospodarczej związanej z opieką nad ludźmi.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!