Winnych stanu wojennego przed trybunał
Wojciech Jaruzelski, Czesław Kiszczak i Florian Siwicki - wszyscy powinni odpowiedzieć za zbrodnie komunistyczne nie przed zwykłym sądem, lecz przed specjalnym trybunałem karnym. Tak uważa Stanisław Płatek, legendarny przywódca strajku w kopalni "Wujek", w której 16 grudnia 1981 roku ZOMO mordowało górników. W czasie obchodów rocznicy tej tragedii wicepremier Waldemar Pawlak obiecał, że rodziny zabitych wreszcie dostaną pomoc.
- Jaruzelska: Wychowam syna na Michnika
- ZOMO znów wyszło na ulice
- Jaruzelski przed sąd za stan wojenny
- Kiszczak wywinie się od więzienia
- Fiskus nie zarobi na górnikach z "Wujka"
- Stan wojenny widziany z Moskwy
- Wojciech Jaruzelski trafił do szpitala
- Jaruzelski wzywa na świadków Gorbaczowa i Thatcher
- Stalinowski oprawca uniknie kary
- Kiszczak przed sądem za pierwszą komunię
- IPN ma przesłuchać Gorbaczowa i Thatcher
- Sąd złagodził karę dowódcy zomowców z "Wujka"
- Nocne demonstracje przed willą generała Jaruzelskiego
- Sąd uciekł od osądzenia sprawców stanu wojennego
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Winnych przed trybunał
Płatek twierdzi, że przed trybunałem karnym powinna stanąć cała generalicja, która rządziła Polską w stanie wojennym. "W szczególności należy osądzić grupę generałów z
Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego, która w ramach zamachu stanu przejęła władzę i sterroryzowała naród" - uważa Płatek.
List w tej sprawie Płatek odczytał pod świętym dla górników miejscem - Pomnikiem-Krzyżem, który upamiętnia masakrę z "Wujka" sprzed 26 lat. Apel - jak przyznał jego autor
- miał być symbolicznym aktem wołania o sprawiedliwość. "Nie chodzi o zemstę i karę, ale o upublicznienie nazwisk i czynów. Wielu winnych tragedii z czasów PRL unika sądów, a
pokrzywdzeni zbyt długo czekają na sprawiedliwość" - mówił Płatek do lokalnych władz, które składały wieńce pod pomnikiem.
Legendarny przywódca obrony kopalni "Wujek" stwierdził, że zależy mu na tym, by wszystkich winnych zbrodni stanu wojennego dosięgła sprawiedliwość. Dodał, że nie chodzi
tylko o generałów z WRON, lecz także o innych, którzy mają krew na rękach.
Pawlak: Będzie pomoc dla rodzin zabitych
Na uroczystościach był także wicepremier Waldemar Pawlak, który obiecał, że rodziny zabitych w "Wujku" górników wreszcie dostaną od państwa pomoc. "Myślę, że
zrobimy to w najbliższych dniach" - zadeklarował.
"Czas pewne sprawy zakończyć tak, aby ci, którzy opłakiwali śmierć swoich najbliższych mieli poczucie, że ojczyzna nie tylko pamięta, ale podaje pomocną dłoń" - mówił Pawlak.
Masakra w kopalni "Wujek" była największą tragedią stanu wojennego. Uzbrojone w czołgi, wozy pancerne i karabiny oddziały ZOMO oraz milicji najpierw spacyfikowały zgromadzone przed kopalnią rodziny górników (bito nawet kobiety i dzieci), a później wkroczyły na teren "Wujka". Zastrzelono wówczas dziewięciu górników, a kilkudziesięciu raniono.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!