Henryk Stokłosa spędzi święta za kratkami
Były senator i biznesmen Henryk Stokłosa spędzi Boże Narodzenie za kratkami. Sąd aresztował go właśnie na trzy miesiące. Podejrzewany o skorumpowanie sędziego i urzędników skarbowych biznesmen trafił w ręce polskiej policji już w środę. Przywieziono go z Niemiec, gdzie ukrywał przed polskimi śledczymi.
- Stokłosa spędzi święta w polskim areszcie
- Stokłosa dostał wolność pod choinkę
- Stokłosa siedzi już w polskim areszcie
- Śledczy domagają się aresztowania Stokłosy
- Byłemu senatorowi grozi 10 lat więzienia
- Sąd wypuści Stokłosę na sylwestra
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zanim Stokłosa trafił do aresztu, przesłuchała go prokuratutra. Potem były senator przez kilka godzin składał wyjaśnienia przed sądem, bo prokuratura zażądała jego aresztowania.
Dlaczego? "Po wyjściu na wolność Henryk Stokłosa może się ukrywać lub mataczyć, bo grozi mu wysoka kara 10 lat więzienia" - tłumaczyli prokuratorzy, którzy biznesmenowi postawili 22 zarzuty, głównie dotyczące korupcji. A sąd podzielił obawy śledczych i aresztował biznesmena na trzy miesiące.
Stokłosę zatrzymała przed miesiącem hamburska policja. To właśnie w Niemczech były senator ukrywał się przed polskimi organami ścigania. Biznesmen jest podejrzany o udział w aferze w Ministerstwie Finansów.
W roku 2007 r. Stokłosa - z majątkiem wycenianym na 750 mln zł - uplasował się na 33. miejscu na liście najbogatszych Polaków tygodnika "Wprost" (rok wcześniej był 16.).





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!