Dziennik.plKraj

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Czy książka Grossa znieważa Polaków?

2008-01-07 | Ostatnia aktualizacja: 15:52 | Komentarze: 1 | skomentuj

Czy historyk Jan Tomasz Gross znieważył Polaków, pisząc, że po II wojnie światowej przyzwolili na antysemityzm? Na to pytanie odpowie prokurator. A przed nim wiele godzin lektury, bo aż 360 stron nowej książki Grossa "Strach. Antysemityzm w Polsce tuż po wojnie. Historia moralnej zapaści".

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Pewne jest, że prokurator przeczyta nową książkę Jana Tomasza Grossa. Czy będzie śledztwo i w jakim kierunku - tego nie wiadomo" - mówi rzeczniczka prokuratora generalnego Ewa Piotrowska.

W książce, która na polskim rynku ukaże się 11 stycznia, Gross pisze, że antysemityzm w Polsce miał społeczne przyzwolenie, bo wielu Polaków zagrabiło mienie ofiar Holokaustu, co - po II wojnie światowej - nie zostało przez komunistów rozliczone.

Gross twierdzi, że Żydzi, którzy przeżyli wojnę, "budzili przerażenie i nienawiść zarazem jako powracający zza grobu prawowici właściciele, sposobem lub przemocą przywłaszczonych dóbr" i jako "zepchnięty w podświadomość, a przez to jeszcze bardziej dręczący, symbol popełnionego grzechu".

Książka została wydana w USA latem zeszłego roku. Już wtedy grupa prawicowych senatorów żądała ścigania Grossa za "znieważenie Narodu Polskiego". Ówczesny wiceprokurator generalny Jerzy Engelking zapowiadał zbadanie sprawy i "ewentualne skierowanie aktu oskarżenia".

Teraz już wiadomo, że książkę Grossa przeczyta prokurator. "Przeanalizuje całokształt i zdecyduje, co dalej" - mówi Ewa Piotrowska. Śledczy oceni, czy treść publikacji rzeczywiście znieważa naród, czy też mieści się w granicach swobody wypowiedzi oraz prawa do krytyki.

"Będzie też musiał ocenić, czy publikacja godzi w polską rację stanu. Sprawa na pewno nie należy do łatwych, być może trzeba będzie zamówić opinię biegłego" - tłumaczy Piotrowska.

Joanna Skrzypczak, Pap
Źródło: dziennik.pl
Wypowiedzi: 1
  • ~mirek2011-01-06 12:19

    a ja się zgadzam z Grosem. Czasy powojenne nie były łatwe i każdy robił jak mógł żeby sobie życie polepszyć taka jest historia smutna ale prawdziwa

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «