Dziennik.plKraj

Środa, 15 lutego 2012

Imieniny: Faustyna, Jowity, Georginy

Jest sposób na Jana Rokitę

2008-03-07 | Ostatnia aktualizacja: 16:03 | Komentarze: 0 | skomentuj

Znamy sposób na Rokitę - donosi z dumą "Fakt". Zdradziła go gazecie jego żona. Zasada jest banalnie prosta: przez żołądek do serca. A najlepiej dotrzeć tam kurczakiem, przyrządzanym po kirgizku - donosi bulwarówka.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady: umiarkowane opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Jak się okazuje, żona byłego posła PO Nellu Rokita, która z hukiem wyparła go z polityki, to świetna gospodyni. I właśnie w kuchni dogadza jak może mężowi, który po rezygnacji z politycznej aktywności smętnie przesiaduje w domu.

Pani poseł Rokita sama robi zakupy i pichci ulubione potrawy męża. "Przekonałam Janka do jedzenia włoszczyzny" - cieszy się posłanka PiS, pokazując pełny koszyk dziennikarzom "Faktu". "To ważne, bo warzywa to samo zdrowie" - dodaje.

Były poseł nie żyje jednak samą marchwią czy pietruszką. Uwielbia białe mięsko z kurczaka - relacjonuje "Fakt". A żona przyrządza mu je według starej, rodzinnej receptury. Posłanka PiS doskonale pamięta, jak kurczaka właśnie przygotowywała jej mama, kiedy mieszkali w Kirgistanie. "Przepis nie jest skomplikowany, a danie smakuje znakomicie" - przekonuje bulwarówkę.

Do przyrządzenia potrawy wystarczy kurczak, marchewka, cebula, ryż, przyprawy i rodzynki. "A do tego najlepszy na świecie polski słony ogórek i wytrawne wino" - mówi Nelly Rokita. I dodaje, że do posiłku niezbędne są także… świece. W ich blasku wszystko smakuje jeszcze lepiej.

Czy po takim romantycznym i smacznym obiedzie Jan Rokita nabierze sił do powrotu do polityki? - pyta "Fakt".

Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl