Pruszków o krok od katastrofy
Dla nich była to tylko zabawa. Ale gdyby ich nie złapano, mogli zginąć ludzie. Czterech nastolatków usypało na torach w Pruszkowie koło Warszawy długą na 10 metrów stertę kamieni. Gdyby najechał na nie pociąg, wypadłby z torów. A tą trasą wagony mkną z prędkością nawet 120 kilometrów na godzinę.
- Z nudów chcieli wykoleić pociąg
- Mafijni kochankowie w więzieniu
- Kim jest "kasjer Pruszkowa"?
- Pociąg staranował auto zostawione na torach
- Superszybki pociąg wbił się w ciężarówkę
- Niemiecki ekspres o włos od katastrofy
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zatrzymani mają od 11 do 17 lat. Wszyscy staną teraz przed sądem dla nieletnich. Tłumaczą, że nie zdawali sobie sprawy z tego, co może się wydarzyć, gdy rozpędzony pociąg uderzy w stertę kamieni.
To jednak potrafią wyobrazić sobie kolejarze i policjanci. Aż 10-metrowej długości sterta kamieni była w miejscu, gdzie pociągi ekspresowe pędzą z prędkością nawet 120 kilometrów na godzinę. Od tragedii było tylko o włos.
Służba Ochrony Kolei alarmuje, że w całej Polsce takie zabawy na torach zdarzają się coraz częściej. Nastolatki budowanie przeszkód z kamieni traktują jak rozrywkę. Nie rozumieją, że mogą w ten sposób zabić ludzi.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!