Rodziny żołnierzy: To hańba wymiaru sprawiedliwości
Rodziny siedmiu żołnierzy, którzy ostrzelali afgańską wioskę Nangar Khel, są wstrząśnięte decyzją sądu o przedłużeniu dla nich aresztu. "To hańba dla wymiaru sprawiedliwości" - mówi wprost ojciec jednego z wojskowych. Obrońcy żołnierzy zapowiadają odwołania do Sądu Najwyższego.
- Miller krytykuje Szczygłę za "bandę durniów"
- "Żołnierzy z kryminalną przeszłością może być więcej"
- Amerykanie nie maczali palców w masakrze w Nangar Khel
- Był rozkaz przerwania masakry w Nangar Khel
- Pocisk zmasakrował cywilów, bo był wadliwy?
- Szczygło: Banda durniów strzelała do cywili
- W ostrzelanej wiosce byli terroryści
- Szczygło przeprasza za "bandę durniów"
- Przez masakrę w Afganistanie generał musi zdjąć mundur
- Generał tuszował masakrę afgańskiej wioski
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Niszczy się młodych żołnierzy i fizycznie, i psychicznie. Prokuratura wojskowa miała dość czasu, aby przeprowadzić kwestie związane z wyjaśnieniem tej sprawy, przede wszystkim przeprowadzić konfrontacje" - powiedział tuż po ogłoszeniu decyzji sądu Władysław B., ojciec jednego z wojskowych. "Miałem nadzieję, że syn będzie odpowiadał z wolnej stopy. Niestety, zapadła decyzja o przedłużeniu aresztu. Jestem bardzo rozczarowany. Przeżywam to bardzo i brak mi słów" - dodał.
Żona innego żołnierza, Barbara L. zapowiada złożenie odwołania. Ma nadzieję, że dzięki temu jej mąż i jego koledzy opuszczą areszt. "Mąż wyjechał w kwietniu, wrócił w połowie listopada. Był w domu tydzień; proszę to sobie wyobrazić" - powiedziała.
Siedmiu żołnierzy w sierpniu zeszłego roku ostrzelało małą afgańską wioskę. Zabili sześćiu cywili. Sześciu wojskowych usłyszało zarzut ludobójstwa. Jeden - ataku na niebroniony obiekt.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!