Ryk silników na łódzkich ulicach
Czy ten wyścig powstrzyma ulicznych piratów przed ściganiem się po zatłoczonych ulicach? Taki był zamysł władz Łodzi, które pozwoliły wielbicielom dużych prędkości na zorganizowanie legalnego ulicznego wyścigu. Późnym wieczorem na jednej z ulic kilkudziesięciu kierowców wyciskało ze swoich maszyn siódme poty.
- Policja chroni drogowych szaleńców
- Polska w weekend: ryk silników i spaliny
- Nielegalne psie wyścigi paraliżują Yukon
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Pierwsze oficjalne wyścigi "Street Legal" zorganizował Automobilklub Łódzki, współpracując z władzami miasta, policją i organizatorami dotychczas nielegalnych wyścigów. Na czas zawodów z ruchu wyłączono ulicę Ofiar Terroryzmu 11 Września.
Impreza ściągnęła setki miłośników szybkiej jazdy; nie wszyscy jednak mogli wziąć udział w wyścigach. Do zawodów dopuszczono w sumie 66 samochodów. Były wśród nich zarówno auta fabryczne, ich sportowe odmiany, jak i samochody tuningowane różnych marek.
Kierowcy ścigali się w parach na dystansie ok. 400 metrów. Niektóre jadące równolegle samochody osiągały prędkość ok. 200 kilometrów na godzinę. Rywalizacja toczyła się systemem pucharowym - przegrywający odpadał. Z bezpiecznej odległości, wzdłuż trasy wyścigi oglądało ponad dwa tysiące widzów.
Prezes Automobilklubu Łódzkiego Lech Ryszewski ma nadzieję, że legalne uliczne zawody samochodowe rozwiążą problem odbywających się nocą na ulicach Łodzi nielegalnych wyścigów.
"Przy Automobilklubie powstała nowa sekcja <Street Legal>, która będzie organizowała wyścigi na zamkniętych odcinkach dróg pod opieką licencjonowanych organizatorów i sędziów. W zamian uczestnicy nielegalnych wyścigów zobowiązali się sami pilnować, by nikt nie organizował już podobnych zawodów w mieście" - podkreślił Ryszewski.
Moda na uliczne spotkania kierowców najszybszych pojazdów dotarła do Polski z USA, gdzie uczestnicy nielegalnych wyścigów na odcinku 1/4 mili rozpędzają jadące równolegle samochody nawet do 300 kilometrów na godzinę.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!