Pies zmiażdżył główkę dziecku
Rozszalały bulterier rzucił się na 7-miesięczną dziewczynkę i wbił kły w główkę maleństwa. Bestię odciągnęła matka dziecka. Mała Maja walczy o życie w poznańskim szpitalu - pisze "Fakt".
- Pies odgryzł ucho 9-latce
- Pies pogryzł 11-latkę i jej matkę
- PO zabierze zwierzęta dręczycielom
- Bestia rozszarpała dziecko
- Groźny pies pogryzł dwie kobiety i lekarzy
- Pies prawie rozszarpał ośmiolatkę
- Wielki kundel pogryzł dwuletniego chłopca
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ten straszliwy dramat rozegrał się w środę wieczorem w Koninie (woj. wielkopolskie). Maja pod okiem mamy raczkowała po dywanie. Gaworzyła i śmiała się. A pies - należący do znajomego kobiety - siedział w kącie w kuchni. Nic nie zapowiadało tragedii...
Atak był zupełnie niespodziewany. Zwierzę jakby dostało nagle szału. Doskoczyło do dziecka i chwyciło w swoją ogromną paszczę maleńką główkę niemowlęcia. Psisko gryzło bez opamiętania. A płacz dziecka jeszcze wzmagał agresję bulteriera. 28-letnia matka siłowała się z nim. Ale minęło parę minut, zanim zdołała odciągnąć zwierzę od dziecka. Natychmiast wezwała pogotowie - pisze "Fakt".
Maleństwo w stanie krytycznym trafiło do konińskiego szpitala. Ma rozszarpaną główkę i nóżki. Lekarze nie mieli wątpliwości: konieczna jest skomplikowana operacja.
Dziecko jeszcze w nocy przewieziono karetką do szpitala w Poznaniu. Tam Maja przeszła poważną operację. Jej stan wciąż jest bardzo ciężki. Lekarze utrzymują dziewczynkę w stanie tzw. śpiączki farmakologicznej. Dzięki niej łatwiej ma się zregenerować organizm. "Konieczne będą kolejne operacje" - nie kryje dr Grażyna Bittner, zastępca ordynatora oddziału intensywnej opieki medycznej.
Przy łóżku dziewczynki cały czas siedzi zrozpaczona matka. Nie może sobie darować, że nie dopilnowała psiska. I że w ogóle wzięła go na przechowanie (właściciel psa wyjechał w tym czasie do Irlandii). Kobieta jest w tak potwornym stanie, że prokurator nie może jej nawet przesłuchać. Nie wiadomo więc, czy postawi matce zarzuty niedopilnowania dziecka. Bulterier, sprawca tragedii, trafił na razie do schroniska na obserwację. Powinien zostać uśpiony - nie ma wątpliwości "Fakt".






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!