"Rutkowski kłamie, że nie wziął miliona od Olewników"
Magdalena Rutkowska, była partnerka i wspólniczka Krzysztofa Rutkowskiego, potwierdza, że były detektyw wziął milion złotych od rodziny Olewników. Mówi dziennikowi.pl, że są na to świadkowie. Rutkowski zaprzecza.
- Rutkowski: Olewnik załatwiał pozwolenia na broń
- Niemiecki trop w sprawie Olewnika
- Ćwiąkalski: Brzydzą mnie niektórzy politycy
- Jest motyw zabójstwa Olewnika
- Wspólnik morderców Olewnika na wolności
- Policjant zarzuca kłamstwa rodzinie Olewnika
- Sekielski: Ministrowie z SLD, przeproście za Olewnika!
- Detektyw Rutkowski wróci do aresztu?
- Rutkowski nie złamał zakazu wyjazdu z Polski
- Olewnik: Boimy się o życie, chcemy ochrony
- Detektyw Rutkowski kłamał w sprawie Olewnika?
- Takie było moje życie z Rutkowskim
- Rutkowski: Magda, daj mi spokój
- Nadkomisarz znał nazwiska porywaczy Olewnika
- Rutkowski: Nie zarobiłem miliona, tylko dopłaciłem
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Milion wzięty, a facet mówi, że nie wziął" - bulwersuje się Rutkowska. "Rozmawiałam, jeszcze będąc w biurze, z pracownikami, którzy przy tym byli. Także, że pieniądze były brane" - opowiada dziennikowi.pl.
O tym, że detektyw wziął milion złotych od rodziny Olewników za pomoc w poszukiwaniach porwanego, mówił też minister Ćwiąkalski. "Nie tylko nic nie zarobiłem, ale jeszcze musiałem dopłacić do poszukiwań Olewnika" - odpowiedział ministrowi Krzysztof Rutkowski.
Magdalena Rutkowska w rozmowie z dziennikiem.pl wytacza przeciwko niemu ciężkie działa. Mówi, że detektyw nie tylko wziął milion od Olewników, ale jeszcze nic w sprawie porwanego syna biznesmena nie robił.
"Być może, gdyby nie nieudolność pana Rutkowskiego, to człowiek by żył. A on siedział, nic nie robił, chłopak dawno był już w studzience" - twierdzi Rutkowska.
Rutkowska - która tak ostro oskarża byłego partnera - prowadzi dziś konkurencyjne biuro detektywistyczne, a jej związek z byłem posłem Samoobrony rozleciał się z hukiem.
W ubiegłym roku to właśnie ona wpłaciła 80 tysięcy złotych, by detektyw mógł wyjść z aresztu. Rutkowski jest bowiem oskarżony o pranie brudnych pieniędzy. Odwiedzała go wtedy za kratami przez 10 miesięcy.
Dziś Rutkowska także zajmuje się działalnością detektywistyczną, ale pod własnym szyldem. Twierdzi, że jej były partner to zwykły naciągacz. A jego ofiarą jest też ona. "Wziął ode mnie 300 tysięcy. Podpisał mi sam osobiście zobowiązanie, że się do tego poczuwa. Do tej pory nie dostałam pieniędzy" - mówi.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!