Matka sprzedawała córeczkę pedofilom
Sześcioletnia Zosia na pozór wygląda tak, jak dzieci w jej wieku. Ma tylko bardzo smutne oczy. To świadectwo koszmaru, jaki przeszła. Przez dwa lata maleńką dziewczynkę jej własna matka sprzedawała pijanym zboczeńcom za pieniądze, samogon i najtańsze wino.
- Niemiec pedofil złapany w Polsce
- Trzyletni chłopiec błąkał się po lotnisku
- Oddała wnuczkę pedofilowi, bo był religijny
- Ksiądz aresztowany za molestowanie i pornografię
- Pedofil-polonista skrzywdził 26 dziewczynek
- Widziałeś go? To groźny pedofil!
- Pedofil: Kocham dziewczynkę i ona kocha mnie
- Niemowlę urodziło się pijane
- Odpowiedzą za samosąd na 9-letnim chłopcu
- Uwaga! Ten pedofil grasuje w Trójmieście
- Gimnazjaliści są molestowani seksualnie
- Sprzedał córkę za sto skrzynek piwa
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Matka pozwalała, by pedofile robili z trzyletnią wtedy Zosią takie rzeczy, których nie ma nawet w najohydniejszych filmach pornograficznych. Gehenna maleńkiej Zosi trwała blisko dwa lata - pisze "Fakt".Matka Zosi Anna N. i jeden z jej kompanów, który wykorzystał seksualnie dziewczynkę, są już w areszcie. Przed chorzowskim sądem właśnie rozpoczął się ich proces.
Zosia urodziła się w 2002 r. "Jej matka Anna N. za wódkę zrobiłaby wszystko" - opowiadają sąsiedzi. "Nigdy nie trzeźwiała, a małą Zosię wlokła ze sobą po najgorszych melinach miasta" - dodają.
Z mieszkania, w którym obie mieszkały jeszcze dwa lata temu, sprzedała dosłownie wszystko, by mieć pieniądze na alkohol. Ale nikt nie przypuszczał, że piła za to, co dostawała od mężczyzn, którym sprzedawała córeczkę.
W mieszkaniu działy się koszmarne rzeczy, które nawet pracownikom pogotowia rodzinnego, znającym niejedną patologiczną rodzinę, zjeżyły włosy na głowie. To właśnie oni jako pierwsi odkryli, jakim koszmarem było krótkie życie Zosi. Dziecko trafiło do nich, gdy Anna M. pobiła jednego ze swoich kolegów i podpaliła cudze mieszkanie.
Niczego nieświadoma dziewczynka zaczęła pokazywać innym dzieciom to, co spotykało ją na co dzień. Pokazywała na lalkach, jak wygląda stosunek, rozbierała inne dzieci. Jej sprawą zainteresowali się psycholodzy i powiadomili prokuraturę. Biegli nie mieli wątpliwości: dziecko nie kłamie. Wszystko, co pokazuje Zosia, jest odbiciem tego, czego doświadczała.
A dziewczynka obracała inne dzieci na brzuch i dotykała je w intymne miejsca. Mówiła, że tak robiła z nią mama i jej panowie. Gdy znajomi mamy przynosili jej tanie wino albo pieniądze, Anna N. pozwalała im na orgie z córką. Zosia bez emocji opowiadała, jak dotykali ją pod prysznicem i kazali jej pić spermę. Jeden był zarażony HIV. Jemu też sprzedawała Zosię.
Annę N. i jej konkubenta Wiesława R. aresztowano w 2007 r. Ich proces zaczął się przed sądem w Chorzowie w środę. Oboje na ławie oskarżonych zgrywają niewiniątka. Do niczego się nie przyznają. Grozi im tylko 12 lat więzienia.
Zosia, która dziś ma sześć lat, nie będzie musiała uczestniczyć w procesie. Jest w rodzinie zastępczej, która teraz musi nauczyć dziecko normalnego życia i zapewnić jej prawdziwe dzieciństwo.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!