Zachęta do samobójstwa reklamą na aukcji
"Twoje dziecko już nie będzie się głupio czuć wśród EMOziomów dlatego, że się boi ciąć! Teraz spokojnie będzie mogło iść na EMOimprezę i pozorować cięcie się, a nawet próbę samobójstwa!". Oto reklama sztucznej krwi na aukcji w internecie. Efekt groźnej i absurdalnej zamiany emo - subkultury młodych sprzed 30 lat - w marketingową maszynkę do zarabiania pieniędzy.
- Bilety na Euro 2008 sprzedają w internecie
- Emo, czyli depresja nastolatków
- Uwaga! Dziś najgorszy dzień w roku
- Sprzedaje żonę, bo go zdradza
- Fragment spalonego ferrari na Allegro
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Znaleziona przez naszych internautów powyższa aukcja sztucznej krwi jest znakiem, że kultura emo, skopiowana z "Cierpień młodego Wertera" Goethego, odeszła od własnych korzeni i sięgnęła chorego absurdu.
Emo - dla większości krytyków i wielbicieli zjawiska - to emocje i melancholia. Dramatyczne westchnięcia, miłosne problemy i wspólne utyskiwanie na niezrozumienie ze strony okrutnego świata. Sesje płaczu i wspólnego pocieszania. Gotyckie ubrania w czerwono-czarnych tonacjach, najlepiej z Ruby Gloom lub Emily Strange - bohaterkami komiksów i filmów rysunkowych.
Dziś wszystko przejęły jednak wielkie korporacje, które promując kulturę, napędzają sprzedaż - od kosmetyków i zeszytów szkolnych po buty i linie ubrań.
Tak właśnie stało się z Emily Strange, dziewczynką wymyśloną w 1991 roku jako graficzny symbol promujący ubrania dla deskorolkowców. Dziś to już miliardowy biznes. Prowadzący do takich degeneracji, jak udawane cięcia i próby samobójcze. I sztucznej krwi do kupienia w internecie.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!