Rekordzista trafił do izby wytrzeźwień 170 razy
Najpierw pił, potem bił. A na koniec lądował w izbie wytrzeźwień. 46-letni Oleg P. to niechlubny rekordzista - w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy trafił tam aż 170 razy. Prawie zawsze po interwencji policji, wzywanej przez byłą żonę, nad którą się znęcał. Wreszcie się doigrał - został aresztowany.
- Przeżył 6,3 promila we krwi
- Jechał wężykiem i rozmawiał przez komórkę
- Nauczycielka tak pijana, że alkomat nie dał rady
- "Uwaga na polskie izby wytrzeźwień!"
- Sylwestrowa okupacja izby wytrzeźwień
- Zmarła przez płyn na wszy w izbie wytrzeźwień?
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Oleg P. znęca się nad byłą żoną i córką od dawna. Ma już o to jedną sprawę w sądzie. Zupełnie mu to jednak nie przeszkadza nadal pić i zachowywać się agresywnie wobec rodziny.
Tym razem policja zatrzymała go, gdy próbował dostać się do mieszkania byłej żony. Kobieta nie chciała go wpuścić, więc urządził awanturę na klatce schodowej.
Podczas interwencji policjanci odkryli, że odwozili Olega P. do izby wytrzeźwień już 170 razy. 150 razy po zawiadomieniu, że znęca się nad bliskimi.
Tym razem Oleg P. po wytrzeźwieniu nie wrócił do domu. Trafił za kratki. Jeśli sąd przychyli się do wniosku prokuratora, na następną rozprawę dotyczącą bicia byłej żony i córki, poczeka w areszcie.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!