Położył tykającą bombę przed komisariatem
Przez bezmyślność 23-letniego mieszkańca Gliwic mogło zginąć wielu ludzi. Mężczyzna znalazł w lesie pocisk artyleryjski i zamiast powiadomić o tym władze, sam postanowił się nim zająć. Wrzucił do bagażnika auta i pojechał do domu. Niewybuch tylko cudem nie eksplodował. W końcu przywiózł bombę na komisariat.
- Zatrzymano sprawcę alarmu bombowego
- Koparka najechała na bombę
- Wrocław wraca do równowagi po ewakuacji
- "Bomba" na polskim lotnisku - z miłości
- Grabarze wykopali bombę na cmentarzu
- Rząd popiera kasetową śmierć
- Pocisk moździerzowy na boisku wrocławskiej szkoły
- Wrzucił granat do ognia, poleży w szpitalu
- Trzymamy w domach nielegalny arsenał
- Z nudów poinformował o podłożonej bombie
- Fałszywy niewybuch zagroził maturze
- Robotnicy przywieźli granat do przedszkola
- Wojskowi nurkowie oczyszczą dno Bałtyku
- Bomba sparaliżowała ruch w Londynie
- Niewybuch wywieziony z centrum Warszawy
- Bomba sparaliżowała centrum Warszawy
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Tykająca bomba to 72-milimetrowy pocisk artyleryjski, którego odłamki zabijają oddalonych nawet o kilkaset metrów. Nieroztropny gliwiczanin postanowił zabrać broń do domu, by - jak
później tłumaczył - porównać złom ze zdjęciami w internecie.
I gdy już przeczytał co nieco o znalezisku, tak się przeraził, że zawiózł je na komisariat. Mało tego, wyjął pocisk z bagażnika i rzucił na chodnik. Przerażeni policjanci zamknęli
całkowicie ulicę i wezwali saperów. Ci wywieźli pocisk na poligon i zdetonowali.
Lekkomyślnego mężczyznę nie zatrzymano, choć za narażenie na utratę zdrowia i życia wielu ludzi groziło mu 8 lat więzienia. Policjanci stwierdzili jednak, że nie będą nękać młodego
gliwiczanina, bo nie zataił swego znaleziska ani nie chciał w jakikolwiek sposób go wykorzystać.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!