Alicja Tysiąc: Boję się ataku katolików
"Prymas Glemp tak dużo osób szczuje wobec mnie. Są fanatycy Kościoła, którzy mogą mi zrobić krzywdę. Obawiam się o siebie i dzieci" - tak Alicja Tysiąc komentuje słowa prymasa. Kardynał powiedział, że jedyną konsekwencją dla jej zdrowia po urodzeniu dziecka była konieczność kupienia drogich okularów. Lekarze odmówili jej aborcji, choć kobiecie groziło pogorszenie wzroku.
- Alicja Tysiąc knebluje katolicką prasę?
- "Aborcja to sprawa między mną a Bogiem"
- Polskie feministki żądają możliwości aborcji na Litwie
- Girzyński: Tysiąc jest chciwa
- Politycy, zacznijcie szanować życie
- Sprawa Alicji Tysiąc wróci do Strasburga
- Rząd: Odwołamy się od wyroku ws. Alicji Tysiąc
- Alicja Tysiąc chce założyć fundację
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Kobieta w końcu urodziła dziecko, ale musi teraz nosić okulary o szkłach minus 26 dioptrii. Podczas uroczystości na Jasnej Górze prymas Glemp powiedział, że dziecko żyje, jest zdrowe i ma już siedem lat. A jedyną konsekwencją dla zdrowia matki było to, że - jak wyczytał w prasie - musiała kupić nowe okulary za tysiąc złotych.
W wywiadzie dla stacji TVN24 Alicja Tysiąc ostro skrytykowała prymasa i Kościół za te słowa. Powiedziała, że boi się ataku na siebie i na swoje dzieci po wystąpieniu głowy polskiego Kościoła.
"Dostawałam bardzo dużo nieprzyjemnych listów. Były też osoby, które źle się do mnie odnosiły. Po słowach prymasa boję się o swoje zdrowie, a nawet życie" - mówiła.
Alicja Tysiąc dodała, że myśli o założeniu fundacji, która będzie zajmować się kobietami i rodzinami pokrzywdzonymi przez Kościół. Zapytała, dlaczego żadna z kościelnych organizacji nie kupiła jej okularów za tysiąc złotych, skoro był to "jedyny problem związany z jej ciążą".
Kobieta przyznała, że dostawała pomoc od organizacji katolickiej, kiedy była w drugiej ciąży, ale tylko do momentu porodu. Kiedy była w trzeciej, ostatniej ciąży, nie korzystała już żadnej pomocy.
Alicja Tysiąc nie chciała powiedzieć, czy dostała już pieniądze przyznane jej po wyroku, który zapadł w Strasburgu. Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał wtedy, że w Polsce są łamane prawa kobiet, którym ciąża grozi pogorszeniem zdrowia.
Zgodnie z wyrokiem trybunału, państwo musi wypłacić Alicji Tysiąc 25 tysięcy euro zadośćuczynienia oraz 14 tysięcy euro za poniesione koszty postępowania.
Dzień wcześniej w programie "Kropka nad I" prymasa Glempa bronił Tadeusz Cymański z PiS. "Nie można wypominać prymasowi, że nie zna macierzyństwa, Kościół ma prawo, a nawet obowiązek wypowiadania się w sprawach dotyczących elementarnych wartości. Czy nie jest szokujące, że ta kobieta ma pretensje do świata, że jej córka zaistniała?" - mówił Cymański.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!