Ukradł psu budę, grozi mu pięć lat więzienia
Tak żałował swojego psa, który marzł nocami na podwórku, że ukradł budę psu sąsiadki. Teraz żałuje także tego czynu. Za kradzież grozi mu bowiem pięć lat więzienia. Niezadowolony jest również pies złodzieja. Musiał wyprowadzić się z budy, a ta wróciła do poprzedniego właściciela.
- Pół tony kradzionego koksu wieźli rowerem
- Udawał, że się modli. Teraz trafi za kraty
- Prawdziwy Bond jest rasy chihuahua
- Złodziej okradł ofiarę używając... hipnozy
- Ukradł 20 milionów na siedząco
- Złodziej okradł w sądzie swojego adwokata
- Złodziej na widok policji udławił się ogórkiem
- 10 lat za apetyt na czekoladę
- Ukradł samochód, by sprawdzić jak to jest
- PO zabierze zwierzęta dręczycielom
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Policjanci w Kostomłotach na Dolnym Śląsku szybko rozwikłali tę sprawę. Zaalarmowani przez kobietę, której pies stracił budę, szybko sprawdzili wiejskie podwórka. W jednej z zagród znaleźli zgubę. Wokół niej biegał zadowolony psiak.
Właściciel zwierzaka, 38-letni mężczyzna, przepytany przez policję, przyznał się, że ukradł budę psu kobiety, specjalnie dla swojego pupila, który do tej pory marzł nocami i mókł na deszczu.
Mundurowych nie wzruszyła jednak ta opowieść. Zwrócili budę prawowitemu właścicielowi i zamknęli złodzieja. 38-latkowi grozi teraz pięć lat więzienia.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!