Była dziennikarka "Wprost" dostanie zarzuty?
Prokuratura zajmie się pożyczką 245 tysięcy złotych, którą teściowa Marka Dochnala miała dać Dorocie Kani. Śledczy podejrzewają, że była dziennikarka "Wprost" rzeczywiście, jak wynika z relacji mediów, w zamian za pieniądze obiecała pomóc w zwolnieniu lobbysty z aresztu.
- Dochnal oskarża dziennikarzy
- Zatrzymali Dochnala, bo chciał uciec z Polski
- Maria Kaczyńska nie stanie przed prokuratorem
- Sprawdzają, czy Dochnal korumpował dziennikarzy
- Znani prawnicy na celowniku prokuratury
- Dziennikarka dostała zarzuty
- Kolejna pożyczka Doroty Kani
- "Wprost" zawiesza dziennikarkę za Dochnala
- Dziennikarce "Wprost" grozi osiem lat więzienia
- Kania żegna się z "Wprost"
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Śledztwo dotyczy płatnej protekcji oraz przestępstwa karno-skarbowego - dowiedziała się "Rzeczpospolita". Ale - jak zastrzega szef opolskiej Prokuratury Okręgowej, Józef Niekrawiec - śledztwo na razie będzie prowadzone w sprawie a nie przeciwko Dorocie Kani.
Czy dziennikarce będą postawione zarzuty? "Półtoramiesięczne czynności sprawdzające, po przekazaniu nam sprawy przez Prokuraturę Krajową, dają uzasadnione podstawy do podejrzeń popełnienia przestępstw z artykułu 230 kodeksu Karnego oraz 54 Kodeksu Karnego Skarbowego" - mówi dziennikowi prokurator Niekrawiec.
Za płatną protekcję Dorocie Kani grozi do ośmiu lat więzienia, a za nieodprowadzenie podatku od pożyczki - do trzech.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!