Półroczny maluch skatowany do nieprzytomności
Zaledwie półroczny, skatowany chłopczyk trafił do szpitala w Szczecinie. Maluch ma pękniętą czaszkę i krwiaka mózgu. Jest w stanie krytycznym. Ojciec zapiera się, że dziecko spadło z wersalki, gdy był w toalecie. Ale policja mu nie wierzy.
- Matka Mariusza V. mówiła policji, że to psychopata
- Czy ścigać babcię za klapsa dla wnuka?
- Katowali niemowlę, usłyszeli zarzuty
- Pijany tata zbił kolegę syna... z przedszkola
- Skatowane przez rodziców niemowlę nie żyje
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Te obrażenia są zbyt poważne, by mogły powstać w trakcie rzekomego upadku z kanapy - tłumaczą lekarze. Badania tomografem komputerowym potwierdzają zresztą, że dziecko musiało zostać mocno pobite. Wcześniej miało już połamane rączki i nóżki. Teraz ma też połamane żebra.
Policja zatrzymała już rodziców sześciomiesięcznego chłopczyka. Według mundurowych, gdy maluchowi działa się krzywda, matki nie było w domu. Do aresztu trafili także dziadkowie dziecka, którzy mieszkają w jednym domu w Choszcznie (woj. zachodniopomorskie).





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!