Kara za Rywina w klozecie
Marek Król, były naczelny "Wprost", ma przeprosić Lwa Rywina za fotomontaż na okładce tygodnika - zdecydował Sąd Apelacyjny w Warszawie. W dodatku musi to uczynić znów na czołówce pisma - tam, gdzie producent filmowy był - jak uznał sąd - obrażony.
- Wesele u Rywina
- Afera Rywina bez winnych
- Nałęcz ujawnia grupę trzymającą władzę
- Nie dowiemy się, kto wysłał Rywina do Michnika
- Rywin wrócił do biznesu i do wielkiej kasy
- Co przemilczała "Wyborcza"
- Skazana w aferze Rywina nie żyje
- Sejm przed sądem
- Lew Rywin kupił fabrykę Norblin
- Nie wolno wkładać głowy Rywina do sedesu
- Lew Rywin współpracował z SB
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Nie dość, że sąd utrzymał wyrok z niższej instancji, to jeszcze przychylił się do żądania Rywina o miejscu przeprosin. To precedens. Nigdy dotąd sąd nie kazał nikomu publikować przeprosin na okładce ogólnopolskiego tygodnika.
"Tam gdzie było naruszenie, tam i przeproszenie" - powiedziała w ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Joanna Zaporowska. Według sędziów, fotomontaż rażąco naruszył dobra osobiste Rywina. Opublikowanie tej ilustracji - zdaniem sądu - było spowodowane pragnieniem "zwiększenia sprzedaży i poniżenia osoby", a nie dyskusją o korupcji - jak twierdziła strona pozwana.
Adwokat "Wprost" zapowiedział kasację do Sądu Najwyższego.
Okładka była zapowiedzią zamieszczonego w numerze "Wprost" z lutego 2003 roku artykułu "Rywinoterapia. Ilu ludzi władzy pociągnie za sobą Rywin". Producent filmowy uznał fotomontaż za naruszenie swych dóbr osobistych i zażądał od ówczesnego redaktora naczelnego pisma przeprosin i wpłaty 10 tys. zł na cel dobroczynny.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!