Śledczy: Aneta Krawczyk ukradła 60 tysięcy
Pierwsza kobieta z Samoobrony, która wyznała, że jej przełożeni wykorzystywali ją seksualnie, sama usłyszała zarzuty. Aneta Krawczyk jest podejrzana o oszustwo. Według prokuratury, miała ukraść z kasy Samoobrony 60 tysięcy złotych, a pomagał jej w tym... Stanisław Łyżwiński, którego oskarża o molestowanie.
- Aneta K. i Łyżwiński na ławie oskarżonych
- Aneta Krawczyk oskarżona o oszustwa
- Prokuratura: Łyżwiński okradał Samoobronę
- Oto tajna broń Leppera w seksaferze
- Lepper i Łyżwiński idą pod sąd
- Lepper musi meldować się na policji
- Łyżwińska: Mam nowe dowody, że Krawczyk kłamie
- Prokuratorzy chcą oskarżyć Anetę Krawczyk
- Aneta Krawczyk została feministką
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Według prokuratury w Piotrkowie Trybunalskim, w oszustwie miał maczać palce również inny poseł Samoobrony, Waldemar Borczyk. Jednak ani on, ani poseł Łyżwiński nie usłyszeli dziś
zarzutów. Borczyk nie stawił się w prokuraturze i nie wiadomo, czy w ogóle dostał zawiadomienie. Natomiast Łyżwiński nie zapoznał się jeszcze z aktami sprawy. Właśnie je czyta w łódzkim
areszcie, gdzie trafił, gdy został oskarżony o molestowanie Anety Krawczyk.
Według rzecznika piotrkowskiej prokuratury Witolda Błaszczyka, cała trójka miała podkradać pieniądze z kasy biura Samoobrony w Tomaszowie Mazowieckim. Pieniądze pochodziły od zwolenników
partii, którzy wpłacali je na kampanię wyborczą. Tymczasem od marca do listopada miało "wyparować" z tego funduszu aż 60 tysięcy złotych.
Anecie Krawczyk, Stanisławowi Łyżwińskiemu oraz Waldemarowi Borczykowi grozi za to po osiem lat więzienia.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!