Dziennik.plKraj

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Śledczy: Aneta Krawczyk ukradła 60 tysięcy

2008-01-25 | Ostatnia aktualizacja: 16:31 | Komentarze: 0 | skomentuj

Pierwsza kobieta z Samoobrony, która wyznała, że jej przełożeni wykorzystywali ją seksualnie, sama usłyszała zarzuty. Aneta Krawczyk jest podejrzana o oszustwo. Według prokuratury, miała ukraść z kasy Samoobrony 60 tysięcy złotych, a pomagał jej w tym... Stanisław Łyżwiński, którego oskarża o molestowanie.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Według prokuratury w Piotrkowie Trybunalskim, w oszustwie miał maczać palce również inny poseł Samoobrony, Waldemar Borczyk. Jednak ani on, ani poseł Łyżwiński nie usłyszeli dziś zarzutów. Borczyk nie stawił się w prokuraturze i nie wiadomo, czy w ogóle dostał zawiadomienie. Natomiast Łyżwiński nie zapoznał się jeszcze z aktami sprawy. Właśnie je czyta w łódzkim areszcie, gdzie trafił, gdy został oskarżony o molestowanie Anety Krawczyk.

Według rzecznika piotrkowskiej prokuratury Witolda Błaszczyka, cała trójka miała podkradać pieniądze z kasy biura Samoobrony w Tomaszowie Mazowieckim. Pieniądze pochodziły od zwolenników partii, którzy wpłacali je na kampanię wyborczą. Tymczasem od marca do listopada miało "wyparować" z tego funduszu aż 60 tysięcy złotych.

Anecie Krawczyk, Stanisławowi Łyżwińskiemu oraz Waldemarowi Borczykowi grozi za to po osiem lat więzienia.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «