Budowlaniec udawał ginekologa
Najpierw, jako szef firmy budowlanej, dawał ogłoszenia, że szuka pracownic. Gdy pojawiały się kandydatki, jako... lekarz ginekolog sprawdzał, czy nadają się do pracy. 43-letni Jacek S. stanie przed sądem za wykorzystywanie seksualne kobiet, które starały się o zatrudnienie w jego firmie. Grozi mu osiem lat za kratami.
- Matka pozwalała molestować córkę
- Siłą zmuszał pracownicę do seksu
- Była betanka: W zakonie bili i molestowali
- Aneta Krawczyk doradzi ofiarom molestowania w pracy
- Zboczony ginekolog obmacuje pacjentki
- Zmuszał do seksu w krakowskim urzędzie?
- Ten fotel leczy? Z nadmiaru gotówki!
- Tokarz udawał dentystę
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Poszkodowane są cztery kobiety, które starały się o pracę w firmie Jacka S. Prokuratura oskarżyła 43-latka o molestowanie seksualne, narażanie zdrowia i fałszowanie dokumentów. Do Sądu Rejonowego w Lublinie trafił już akt oskarżenia.
Jacek S., podając się za lekarza ginekologa, "badał" kandydatki do pracy. Twierdził, że jest to konieczne przed ich zatrudnieniem. Przy okazji nagrywał wszystko telefonem komórkowym. Mężczyzna przyznał się do winy, ale nie potrafił wytłumaczyć, dlaczego to robił.
Jacek S. trafił do aresztu w lipcu ubiegłego roku. W bagażniku jego auta mundurowi znaleźli narzędzia medyczne, prześcieradło i jednorazowe rękawiczki. W lutym 43-latek wyszedł z aresztu po wpłaceniu 50 tysięcy złotych kaucji.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!