Spadł z progu skalnego w Tatrach
Jest przemarznięty i poobijany, ale przytomny. Ratownicy TOPR dotarli w nocy do turysty, który wczoraj wieczorem spadł z progu skalnego w Buczynkowej Dolince. Teraz znoszą go do Doliny Pięciu Stawów. Śmigłowiec nie mógł wystartować, bo jest zła pogoda.
- Lawina porwała turystę w Tatrach
- Na narty tylko na trzeźwo
- Uwaga! Biją na tatrzańskich szlakach
- W górach halny sieje zniszczenie
- Tatry: dwie noce w śniegu po upadku
- Lekkomyślność zabiła turystę w Tatrach
- Dwie doby czekała na pomoc w górach
- Zmarł turysta, który zasłabł na szlaku
- W weekend w górach powieje halny
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wieczorem dwoje turystów schodząc z przełęczy Krzyżne zgubiło szlak i zaczęło schodzić żlebem. Mężczyzna, który szedł jako pierwszy, spadł najpierw z pierwszego, a potem z drugiego skalnego progu. Jego partnerka dopiero po godzinie wezwała pomoc - podaje RMF FM.
Ratownicy wyruszyli na pomoc dopiero po zmroku i dlatego długo nie mogli odnaleźć pechowego turysty. Dotarli do niego dopiero ok. godz. 2.00 w nocy.
Zła pogoda nie pozwala na start śmigłowca. Ratownicy muszą więc na piechotę transportować turystę do schroniska w Dolnie Pięciu Stawów Polskich.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!