Zabił żonę i siebie dręczony długami
Niewielki Nieporęt koło Warszawy jest w szoku. W nocy 46-letni mężczyzna zastrzelił swoją żonę, ranił dwóch synów, a na końcu popełnił samobójstwo. Według RMF, prokuratorzy podejrzewają, że zrobił to, bo miał milionowe długi.
- Chciał spalić 17-latkę i jej roczne dziecko
- Wstrząsająca relacja syna, do którego strzelał ojciec
- Austria znów wstrząśnięta makabryczną zbrodnią
- Zmarł 20-latek postrzelony przez ojca
- Zgwałcił i zabił żonę na oczach męża
- Zabił żonę podczas rozprawy rozwodowej
- Znany zapaśnik zabił żonę i syna, a potem się powiesił
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Policjanci znaleźli w domu monity i wezwania do zapłaty - twierdzi radio. Wynika z nich, że rodzina miała milionowe długi. Sąsiedzi twierdzą, że mężczyzna skarżył się do ministerstwa sprawiedliwości na komorników.
Policjantów zaalarmowano około godziny 1.00 w nocy. Natychmiast pojechali nad Zalew Zegrzyński, do Nieporętu. Gdy dotarli do osiedla domków jednorodzinnych, gdzie padły strzały, było już za późno.
46-letni Dariusz P., który strzelał do swoich domowników, już nie żył, jego żona również. Dwaj synowie - w wieku 17 i 20 lat - byli ranni. Tak szybko, jak tylko się dało, przewieziono ich do szpitala. Trzeci syn - 19-latek - uciekł. Jest teraz pod opieką psychologa.
Marcin Szyndler z Komendy Stołecznej Policji powiedział dziennikowi.pl, że napastnik strzelał z broni sportowej. Teraz specjaliści z policyjnego laboratorium dokładnie przebadają tę broń. Wiadomo, że mężczyzna miał na nią pozwolenie.
Szyndler przyznaje, że będzie bardzo trudno ustalić, co było przyczyną tragedii. "Wszystko rozegrało się w czterech ścianach" - podkreśla. Jedynymi świadkami są synowie zabójcy, ale nie wiadomo, kiedy będzie można ich przesłuchać.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!