Niepubliczne przedszkola naciągają rodziców
Nie wszystko co prywatne jest lepsze niż państwowe. Dzień Dziecka za pasem, więc Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów sprawdził niepubliczne przedszkola. Wyniki kontroli są porażające - aż 82 procent tych placówek naciąga rodziców na koszty i łamie przepisy.
- Najlepsze przedszkole w Polsce wybrane
- Zakażą dzieciom jajek z niespodzianką
- Powstają przedszkola dla dzieci bezrobotnych matek
- Zapisy do przedszkoli tuż po narodzinach
- Pięciolatek wyskoczył z okna przedszkola
- Robotnicy przywieźli granat do przedszkola
- Rodzice to nie dojna krowa
- Tak się załatwia na lewo przedszkole
- Cenowy spisek poznańskich hotelarzy?
- Przedszkola państwowe są droższe od prywatnych
- Przedszkole na godziny
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Właściciele przedszkoli prywatnych potrafią natychmiast wypowiedzieć umowę z powodu np. kilkudniowego zalegania z opłatą czesnego. A jest to niezgodne z prawem, bo najpierw trzeba wezwać do uregulowania należności.
Przedszkola każą sobie także nagle więcej płacić za czesne i wyżywienie. Co więcej, opłaty te trzeba wnosić nawet, jak dziecko było chore i nie jadło przedszkolnych obiadków. Czasem także za dni, gdy placówka była w ogóle zamknięta.
A przedszkola właściciele samowolnie zamykają, bo na przykład przyszło za mało dzieci.
To tylko część zastrzeżeń kontrolerów Urzędu. UOKiK zagroził właścicielom niepublicznych przedszkoli, że jeśli nie zmienią przepisów w umowach z rodzicami, pozwie ich do sądu.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!