Strzelał, bo mu zajechali drogę
Do nieprzyzwoitych gestów, które pokazują sobie kierowcy, zdążyliśmy się przyzwyczaić. Ale żeby tak, jak na Dzikim Zachodzie strzelano na drodze, to raczej niezwykłe. W Łodzi podczas kłótni kierowców właściciel bmw uderzył posiadacza daewoo, na co ten drugi wyciągnął broń i strzelił. A poszło o zajechanie drogi.
- Patrz w lusterka! Oni są wszędzie...
- Strzelanina w poznańskim pubie
- Ormianin zastrzelony w Zabrzu
- Francuska policja zastrzeliła uzbrojonego szaleńca
- Strzelał do kelnerki, bo wyrzuciła go z knajpy
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
To było zdarzenie, jakich na polskich drogach dziennie są setki, jeśli nie tysiące. Daewoo zajechało drogę bmw, którym jechało dwóch mężczyzn. Normalnie w takiej sytuacji poszkodowany kierowca rzuciłby pod nosem jakieś przekleństwo w kierunku sprawcy incydentu i byłoby po sprawie. Ale nie tym razem.
Bmw w rewanżu wyprzedziło daewoo i też zajechało mu drogę. Po kilkudziesieciu metrach ostro zahamowało i zmusiło kierowcę do zatrzymania. Następnie z bmw wysiadł jeden z mężczyzn i uderzył kierowcę daewoo w twarz.
Po "wymierzeniu sprawiedliwości" kierowca bmw chciał odjechać, ale napadnięty na to nie pozwolił. "Wyjął legalnie posiadną broń i strzelił w powietrze" - mówi dziennikowi.pl Mirosława Kraszewska z łódzkiej policji. Trzeba trafu, że w tym momencie przejeżdżał patrol.
Policjanci zatrzymali obu mężczyzn. Ten, który strzelał, tłumaczył, że nie chciał, żeby napastnik uciekł.
Mężczyzn przewieziono na przesłuchanie. Jeśli strzelający naruszył przepisy, najłagodniejszą karą dla niego może być utrata pozwolenia na broń.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!