Generała Sikorskiego zabili Polacy?
Jak i dlaczego zginął generał Władysław Sikorski? Te pytania nurtują historyków od wielu lat. Nie było żadnej katastrofy lotniczej pod Gibraltarem. Był bunt. Generała Sikorskiego i grono jego bliskich współpracowników zabili członkowie polskiej grupy likwidacyjnej - pisze na swoich stronach internetowych "Wprost".
- Posłowie chcą brytyjskich akt o gen. Sikorskim
- Otworzą grób generała Sikorskiego
- Prawda o Sikorskim jest w brytyjskich archiwach
- Ekshumacja Sikorskiego możliwa w lipcu
- W trumnie nie było ciała Sikorskiego
- Zgoda na ekshumację generała Sikorskiego
- Co wyjaśni ekshumacja zwłok Sikorskiego?
- Bałagan wokół ekshumacji gen. Sikorskiego
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zdaniem tygodnika, polskich zamachowców na Gibraltar przerzucili Anglicy. Oni również, po dokonaniu zbrodni, bezpiecznie odtransportowali Polaków. Anglicy dokonali też mistyfikacji z katastrofą liberatora AL-523 i zniszczyli dokumenty mogące naprowadzić na prawdziwą przyczynę śmierci polskiego naczelnego wodza.
Angielskie komando śmierci zabiło potem również czterech swoich oficerów (w tym dwóch pilotów) oraz polskiego kuriera z Warszawy Jana Gralewskiego - informuje serwis wprost.pl.
Według tygodnika, zbrodnię popełniono po to, by uratować świat przed zerwaniem sojuszu sprzymierzonych, przed separatystycznym pokojem Stalina z Hitlerem, przed kompromitacją ich polskiego sojusznika.
To jedna z wielu hipotez, które pojawiają się w związku ze śmiercią generała Sikorskiego. Czy prawdziwa? Być może dowiemy się tego wkrótce. Wydobycia i zbadania pochowanych w 1993 r. w podziemiach katedry na Wawelu zwłok generała Władysława Sikorskiego chce grupa historyków z warszawskiego Towarzystwa Miłośników Historii. Uważają oni, że bez tego nie uda się wyjaśnić przyczyn śmierci polskiego przywódcy, który zmarł tragicznie 65 lat temu.
Pomysł poparli premier i prezydent. Także kardynał Stanisław Dziwisz, metropolita krakowski i opiekun katedry wawelskiej, stwierdził, że nie widzi przeszkód dla otwarcia sarkofagu i zbadania ciała generała.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!