NFZ leczy się prywatnie
Już nawet Narodowy Fundusz Zdrowia nie wierzy w polskie przychodnie i szpitale - oburza się "Fakt". NFZ wykupił prywatne badania dla swoich pracowników. Bo tak jest szybko i elegancko. A państwowe placówki zostawia dla reszty Polaków.
- Szef NFZ dał firmie lekowy monopol
- Minister broni chorych na raka przed NFZ
- NFZ oszczędza na cesarskich cięciach
- Chory na raka doniósł prokuraturze na NFZ
- Szpitale odeślą z kwitkiem ciężarne Polki
- Rząd pozwoli sprywatyzować szpitale
- Za rok nie będzie Narodowego Funduszu Zdrowia
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -20°C max. 1°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
To krakowski oddział NFZ tak bardzo przejął się stanem zdrowia swych urzędników, że postanowił im zafundować badania okresowe w prywatnym ośrodku. Eleganckie i dobrze wyposażone gabinety, przestronne poczekalnie, gdzie nigdy nie ma tłumów - tak kontrolują swoje zdrowie ci, których zatrudnia fundusz. A płaci za to tyle, ile mu prywatna klinika wskaże na fakturze za badania poszczególnych pracowników. Według oficjalnego cennika tej przychodni za wizytę u specjalisty płaci się tam 100 zł - ujawnia bulwarówka
"Małopolski Oddział, jak każdy inny pracodawca, jest zobowiązany zapewnić pracownikom możliwość wykonania podstawowych badań okresowych" - tłumaczy Jolanta Pulchna, rzeczniczka NFZ.
"Fakt" oburza się jednak, że pacjenci w całej Polsce tłoczą się w wielogodzinnych kolejkach, by zdobyć numerek do lekarza czy dostać się na wizytę do specjalisty.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!