Grozi jej dożywocie za rzucenie dzieckiem o ziemię
Usiłowanie zabójstwa - taki zarzut usłyszała 21-letnia kobieta, która w Kielcach wyjęła z wózka dwumiesięczne niemowlę, rzuciła nim o chodnik i uciekła. Chłopiec jest w ciężkim stanie. Ma poważne obrażenia głowy. Kobieta odpowie jak za morderstwo. Może grozić jej nawet dożywocie. Została już aresztowana na trzy miesiące.
- Morderca dziewczynki usłyszał zarzut
- Pijana matka rzuciła dzieckiem o tapczan
- Agresywny pies pogryzł niemowlę
- Uderzyła dzieckiem o chodnik
- Polska zakaże bicia dzieci
- Pięciolatek zginął, spadając z wysokości
- Rzucił cegłą w wózek z niemowlęciem
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Kobieta podeszła do wózka stojącego przed jedną z kieleckich aptek. Wyjęła z niego śpiące niemowlę, rzuciła o chodnik i szybko uciekła. Razem z dwiema innymi koleżankami wskoczyła do odjeżdżającego autobusu. Matka dziecka była w tym czasie w aptece.
Chłopczyk z poważnymi obrażeniami głowy natychmiast trafił do szpitala. Lekarze nie chcą zdradzać szczegółów. Informują jedynie, że niemowlę jest w ciężkim stanie.
Media przez cały wczorajszy dzień podawały rysopis poszukiwanej kobiety. Szukało jej ponad 100 policjantów. Po południu zatrzymali trzy mieszkanki Kielc podejrzewane o zaatakowanie dziecka. Wieczorem zwolnili dwie. Ostatnia usłyszała zarzut usiłowania zabójstwa a sąd postanowił o jej aresztowaniu na trzy miesiące.
Nie wiadomo, dlaczego 21-latka rzuciła niemowlęciem o chodnik. Kobieta odmawia wyjaśnień.


























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!