Będą kary za zatrzymanie prezesa Cracovii?
Dymisje i kary mogą czekać na prokuratorów, którzy postawili zarzuty i nakazali zatrzymać prezesa krakowskiego klubu piłkarskiego Cracovia - podaje RMF. Na biurku ministra sprawiedliwości jest już raport w tej sprawie, prawdopodobnie miażdżący dla śledczych. Zbigniew Ćwiąkalski zapowiadał, że jeśli prokuratorzy przesadzili, jest gotów przeprosić Janusza Filipiaka.
- Draka o Drumlaka
- Kibole z Cracovii grożą Drumlakowi
- Prezes Cracovii: Czasem trzeba dostać po d...
- Nie mieli prawa zatrzymać prezesa Cracovii
- Są zarzuty dla Filipiaka
- Prezes Cracovii z prokuratorskimi zarzutami
- Ćwiąkalski przeprosi zatrzymanego prezesa Cracovii?
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Według RMF, raport mówi jasno: zatrzymanie właściciela klubu Cracovia i postawienie mu zarzutów było przedwczesne. Wskazuje na to dokumentacja, którą na polecenie ministra Ćwiąkalskiego przejrzeli prokuratorzy okręgowi z Krakowa.
A jeszcze niedawno szef resortu sprawiedliwości zapowiadał, że jeśli śledczy przesadzili, on powie przepraszam. "Jeśli się okaże, że sposób zatrzymania był niewłaściwy, przeproszę pana Filipiaka" - zapowiadał w RMF.
Janusz Filipiak, prezes klubu sportowego Cracovia i szef firmy Comarch, półtora tygodnia temu dostał zarzuty m.in. fałszowania dokumentów. Został także zatrzymany. Ale na złożenie zeznań czekał 12 godzin. Na wolność wyszedł po trzech godzinach rozmowy ze śledczymi. Musiał także wpłacić 100 tysięcy złotych kaucji. Właśnie na sposób zatrzymania i przesłuchania Filipiak poskarżył się w sądzie.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!