Karnowski: Cejrowski jak dziecko we mgle
"Pakuję właśnie do koperty kopię nagrania magnetofonowego zawierającego nagranie mojej wtorkowej rozmowy z Panem" - tak Michał Karnowski odpowiada na zarzuty Wojciecha Cejrowskiego. Oskarża on DZIENNIK o to, że opublikował w środę wywiad, którego nie było. Chodzi o rozmowę Michała Karnowskiego z Cejrowskim - jak zaznaczyła redakcja, nieautoryzowaną. Karnowski odpowiada: mam nagranie. I oczekuje przeprosin.
- Cejrowski mówi, że przegrał jak Kolbe
- Cejrowski: Porzucam Polskę, bo rządzi Tusk
- Cejrowski: Pederasta wzbudza obrzydzenie
- "Cejrowskim powinien zająć się prokurator"
- Orzeł na piersi
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W rozmowie z DZIENNIKIEM podróżnik tłumaczył, dlaczego zrzeka się polskiego obywatelstwa i występuje o ekwadorskie. Wyjaśniał, że ma dość wysokich podatków i nie podoba mu się, iż Polska przekazuje coraz więcej uprawnień Brukseli, a polskie prawo staje się mniej ważne od unijnego.
Oto odpowiedź Michała Karnowskiego na zarzuty Wojciecha Cejrowskiego:
Panie Wojciechu, pakuję właśnie do koperty kopię nagrania magnetofonowego zawierającego nagranie mojej wtorkowej rozmowy z Panem. Za kilka dni dostanie pan tę przesyłkę. Zapis wywiadu, w sumie zajmujący około kwadransa, zaczyna się od słów: "Dzień dobry, tu Michał Karnowski z DZIENNIKA. Dziękuję, że zgodził się pan na ten wywiad."
A kończy pana obcesowym stwierdzeniem, że zadaję głupie pytania i rzekomo nie słucham odpowiedzi, więc autoryzacja będzie możliwa w czwartek. Albo i nie. W tej sytuacji redakcja zdecydowała się na publikację wywiadu nieautoryzowanego, ale dokładnie i precyzyjnie spisanego, co uczciwie zaznaczyliśmy.
Czy można żądać - co pan zrobił - autoryzacji wywiadu, który według pana w ogóle nie miał miejsca? Czy można prowadzić prywatną pogawędkę z obcą i nieznaną panu osobiście osobą - a przecież rozmawialiśmy ze sobą pierwszy raz w życiu?
Co do "Gali" - przepraszam. Będę czytał :-). Ale funduję kawę temu, kto wiedział o pana decyzji zrzeczenia się polskiego obywatelstwa przed publikacją w DZIENNIKU i - kilka godzin wcześniej - przez portale internetowe.
W sumie ciekawy z pana człowiek. Showmen, dziennikarz, osoba publiczna. A jednak udaje pan dziecko w medialnej mgle. Bo udzielić wywiadu i zapomnieć, że się to zrobiło, wyprzeć z pamięci, że się powiedziało to, co powiedziało - to dopiero jest happening. Na szczęście jest nagranie.
Miłego więc słuchania. Mam nadzieję, że będzie pan pamiętał o malutkim "przepraszam" za nieprawdziwe zarzuty. Kartka z Ekwadoru wystarczy.
Pozdrawiam
Michał Karnowski























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!