Jaś wróci do matki, która go porzuciła
Chorym na mukowiscydozę Jasiem będzie się opiekować jego matka - Białorusinka, która rok temu porzuciła swoje dziecko. Lubelski sąd uchylił wcześniejsze postanowienie o umieszczeniu rocznego chłopca w rodzinie zastępczej. Białorusince łatwiej będzie teraz uzyskać polskie obywatelstwo, bo roczny Jaś już je dostał i od kilku miesięcy jest Polakiem.
- Ojciec chorego Jasia jest Polakiem
- Matka porzuciła dziecko w kościele
- Sędziowie boją się decyzji
- Matka chorego Jasia: Nie dam mu szczęścia
- 11-miesięczny chory Jaś ma już ojca
- Unijny paszport za seks
- Matka Jasia nie chce wracać na Białoruś
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Przy wydaniu swojej decyzji sąd wziął pod uwagę złożone w marcu przez Białorusinkę oświadczenie o cofnięciu wcześniejszej zgody na adopcję dziecka. Wyraziła ona także chęć przejęcia opieki - mówi Barbara du Chateau, rzeczniczka Sądu Okręgowego w Lublinie.
O Jasiu, jak Pawła Iwanowa nazwały media, było w Polsce bardzo głośno dwa miesiące temu, gdy choremu na mukowiscydozę dziecku groziła deportacja na Białoruś. Matka porzuciła Jasia tuż po urodzeniu, w kwietniu zeszłego roku. Kobieta tłumaczyła, że nie ma pieniędzy, by utrzymać dziecko.
Na szczęście, okazało się, że ojcem dziecka jest Polak. Wtedy wstrzymano deportację, a Jaś dostał polskie obywatelstwo i decyzją sądu trafił do rodziny zastępczej. Teraz chłopcem znów będzie się opiekowała biologiczna matka.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!