Atak na polską ambasadę w Iraku
To był pocisk moździerzowy. Po godzinie 14 terroryści zaatakowali budynek, w którym mieszkają oficerowie BOR ochraniający polską ambasadę w Iraku. To cud, że nikt nie zginął. Jeden z funkcjonariuszy jest lekko ranny. Zaatakowany budynek znajduje się kilka metrów od naszej ambasady.
- To definitywny koniec misji w Iraku
- Polowanie na polskich dyplomatów trwa od dawna
- Polacy w Iraku zaatakowani katiuszami
- Polski ambasador w Iraku znów pod ostrzałem
- 8-letnia terrorystka-samobójczyni zabiła osiem osób
- Krwawa niedziela wielkanocna w Iraku
- Czy Donaldowi Tuskowi grozi zamach?
- Zaczynamy odwrót z Iraku
- USA wyda na wojny dwa budżety Polski
- Amatorskie nagranie zamachu w Turcji
- Amerykanie utopili miliardy dolarów
- Bohaterski ambasador wrócił z Iraku
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W chwili ataku w budynku było pięciu funkcjonariuszy BOR. Ranny został jeden z nich. Jednak do szpitala przewieziono wszystkich - tak na wszelki wypadek.
W miejsce ataku ściągnięto amerykańskich saperów - sprawdzają, jaki dokładnie pocisk spadł na budynek.
"Ten atak był prawdopodobnie przypadkowy" - uważa generał Edward Pietrzyk. I dodaje, że w pobliżu jest także siedziba dyplomatów z Włoch. Dlatego nie można powiedzieć, że z pewnością był to zamach na Polaków.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!