Kolejny szpital narzeka na prezydenta
Nie tylko gdański szpital domaga się pieniędzy za obsługę medyczną prezydenta. Także w Sulechowie koło Zielonej Góry lekarze wyliczyli, że stracili na ochranianiu Lecha Kaczyńskiego 250 tysięcy złotych. Karetka, która jechała za głową państwa, miała wypadek i nie nadaje się do użytku. Na prośbę o zakup nowej Kancelaria Prezydenta odpisała, że jest jej "bardzo przykro".
- Rządowy szpital pozywa prezydenta za długi
- Minister Tuska: Prezydent powinien zapłacić za karetkę
- "Karetka nie czekała na prezydenta pod płotem"
- Dorn nie zapłacił za karetkę
- Rekordowa świta prezydenta
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
13 września ubiegłego roku prezydent przyjechał na Ziemię Lubuską. Na baczność postawiono miejscową policję. Szpital w Sulechowie dostał zadanie: wasza karetka ma ubezpieczać przejazd głowy państwa.
"Załoga erki dostała polecenie przejazdu w eskorcie prezydenckiej, jechała zgodnie z zaleceniem Biura Ochrony Rządu z lotniska w Babimoście do Zielonej Góry, a potem do Gorzowa" - opowiada "Gazecie Lubuskiej" kierowniczka pogotowia, Urszula Rachwał-Januszkiewicz. "Stamtąd miała wrócić na lotnisko w Babimoście, dokąd helikopterem z Gorzowa leciał prezydent" - dodaje.
Ale karetka na lotnisko nie dotarła. "Jechaliśmy ostro, na sygnale, gdyż BOR ciągle nas poganiał telefonami" - wspomina Bożena Krzyśko, pielęgniarka.
W Skwierzynie wyprzedzali kolumnę samochodów, gdy raptem jeden z nich skręcił w lewo tuż przed karetką. Efekt? Wypadek, zniszczona karetka i dwie osoby ranne.
Pogotowie poprosiło szpital o pomoc w odkupieniu wozu. Dyrektorka szpitala napisałą list do Władysława Stasiaka, ówczesnego ministra spraw wewnętrznych i administracji, o przyznanie dotacji. 250 tysięcy złotych. Bo zniszczona karetka "była włączona w skład grupy specjalnej BOR”.
MSWiA odesłało sprawę do resortu zdrowia. Ale ten odmówił. Wtedy szpital wysłał list do Kancelarii Prezydenta. Kancelaria także odmówiła.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!