Promieniotwórczy kobalt mógł zagrozić ludziom
Tragedia wisiała na włosku. Część Świętochłowic mogła zostać skażona radioaktywnym kobaltem. Wszystko przez to, że w dawnej kopalni "Matylda" ktoś wyrzucił dwa pojemniki z promieniotwórczym pierwiastkiem. Żółte ołowiane zbiorniki znalazło dwóch chłopców.
- Przez Europę jechał radioaktywny pociąg
- Uwaga! Po Polsce krąży radioaktywna bomba!
- Groźne atomowe odpady krążą nad Polską
- Radioaktywna trucizna w brytyjskich samolotach
- Pomarańczowy śnieg na Syberii
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Na teren kopalni natychmiast przyjechali strażacy. Sprawdzali, czy pojemniki nie zostały uszkodzone i czy teren nie jest napromieniowany. Etykiety umieszczone na pojemnikach ostrzegały, że w środku jest radioaktywny kobalt.
Na szczęście okazało się, że walcowate pojemniki są szczelnie zamknięte i niemożliwe do otwarcia bez specjalistycznego urządzenia. "Pomiary dały pewność, że nie było i nie ma żadnego niebezpieczeństwa" - powiedziała Aneta Gołębiowska ze śląskiej straży pożarnej.
Pojemniki wyrzucił mężczyzna, który wcześniej próbował je sprzedać w jednym z pobliskich punktów skupu złomu. Ale ich nie przyjęto. To zbieracz złomu. Policja już go zatrzymała, ale jest tak pijany, że nie potrafi powiedzieć, skąd miał pojemniki. Policjanci podejrzewają, że je ukradł.
Na czas akcji policjanci ewakuowali pracowników pobliskich firm, które sąsiadują z opuszczoną kopalnią.
W medycynie radioaktywny izotop kobaltu, tzw. bomba kobaltowa, jest stosowany do leczenia nowotworów, do sterylizacji żywności, narzędzi chirurgicznych i lekarstw. Służy również do prześwietlania konstrukcji stalowych i sprawdzania, czy nie ma w nich ukrytych wad.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!