Pożar wieżowca. Ludzie krzyczeli z balkonów
Cztery ciężko poparzone osoby trafiły do radomskiego szpitala. To ofiary pożaru, który wybuchł wczoraj wieczorem w jednym z wieżowców. Płomienie odcięły mieszkańców od wyjścia z budynku.
- Wielki pożar koło Opola
- Siedmiu Polaków spłonęło w Norwegii
- Polscy turyści o krok od kolejnej tragedii
- Żona Krzysztofa Ziemca: Najgorsze za nami
- Rodos płonie, polscy turyści ewakuowani
- Zabytkowe cenne molo poszło z dymem
- Pacjenta poparzył płonący respirator
- Tajemnicze podpalenie Polaka we Francji
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ogień wybuchł wczoraj późnym wieczorem. Na razie nie wiadomo, co było przyczyną pożaru. "Sytuacja jest opanowana" - powiedział stacji TVN24 rzecznik straży pożarnej w Radomiu Paweł Frysztak.
Z budynku wyprowadzono 20 osób. Do szpitala z ciężkimi poparzeniami odwieziono cztery osoby. Gaszeniu ognia towarzyszyły dramatyczne sceny. "Widzieliśmy ludzi, którzy z balkonu wołali o pomoc" - mówią świadkowie pożaru.
Mieszkańcy chcieli pomóc odciętym sąsiadom, ale nie mogli się do nich przebić. Już na czwartym piętrze pojawił się gryzący dym, który uniemożliwiał wejście po schodach do wyżej położonych mieszkań.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!